Od 2023 roku ta Toyota potaniała o 62 tys. zł, a nic się nie zmieniła. Nadal pali 3 litry
W czasach gwałtownie drożejącej benzyny ten model Toyoty to bardzo rozsądna opcja na samochód. Po obniżce mieści się w budżecie 150 tys. zł.
W czasach gwałtownie drożejącej benzyny ten model Toyoty to bardzo rozsądna opcja na samochód. Po obniżce mieści się w budżecie 150 tys. zł.
Mamy zaraz połowę marca, a niektóre samochody z 2025 roku nadal nie zostały sprzedane. Jednym z nich jest ta hybrydowa Toyota, która oferowana jest z dodatkową zniżką.
Miejski segment przez lata był zdominowany przez proste auta benzynowe. Teraz pojawia się alternatywa, która łączy hybrydę z automatem, niskie zużycie paliwa i sensowną cenę.
Toyota mocniej obniża ceny niewyprzedanych egzemplarzy Corolli z 2024 roku. Ceny spadły poniżej 90 tys. zł, a samochody są dostępne od ręki w polskich salonach. To jedna z najtańszych ofert na nową, rodzinną limuzynę znanej marki.
Nieważne, jak dużo samochodów sprzedajesz i jak długo chińska konkurencja musi cię gonić. Toyota wychodzi z założenia, że trzeba reagować jak najszybciej. W ten sposób nie popełnia błędu, który popełniła chociażby Honda, długo ignorując temat obniżek cen i dziś mając z tego powodu problem.
Toyota nie zamierza bezczynnie patrzeć, jak chińscy producenci rosną w siłę. 2 stycznia opublikowano nowy cennik Camry, który ma zainteresować klientów rozważających zakup Hongqi H5. Japońska limuzyna chce ich przekonać przede wszystkim znacznie niższym spalaniem, ale nie tylko.
Na pierwszy rzut oka trudno było stwierdzić, który samochód jest nowy. Dopiero po dokładnym porównaniu wyszło na jaw, że jeden z nich ma dwa lata
Czy da się kupić hybrydową Toyotę Corollę jeszcze taniej niż w oficjalnej wyprzedaży rocznika? Okazuje się, że tak. Wszystko dzięki temu, że jeden z dilerów przejął partię niesprzedanych aut z sąsiedniego rynku i postanowił zaoferować je w Polsce.
Ranking sprzedaży za listopad pokazał, że na rynku wcale nie rządzą wyłącznie modne crossovery. Wśród najchętniej wybieranych modeli znalazło się auto, które zamiast gabarytów stawia na oszczędność i sprawdzony napęd. Jest też bogato wyposażone, a przy tym wcale nie takie drogie.
Chińskie hybrydy kuszą kierowców imponującymi liczbami z folderów. W praktyce jednak różnice między deklaracjami a praktyką bywają zaskakująco duże, co widać szczególnie, gdy zestawi się je z dużo słabszą pod względem mocy Toyotą Corollą.
Toyota przecenia wszystko. Od Aygo X, przez Corolle, aż po Land Cruisera. Promocja objęła nawet trochę zapomnianego już Priusa, który w piątej generacji cechuje się bardzo charakterystycznym wyglądem przypominającym Ferrari.
Segment najtańszych samochodów robi się coraz ciekawszy. Gdy na początku roku pisałem, że poprzednia Panda po cichu stała się najtańszym nowym autem w Polsce, nie sądziłem, że Toyota zbliży się do niej ceną.
Odświeżona Corolla Cross wchodzi na rynek taniej i ma jasno postawiony cel: zatrzymać klientów, których kuszą chińskie SUV-y. Silnik i dobre wyposażenie mają w tym pomóc.
Europejscy, japońscy i koreańscy producenci drżą, bo ofensywa chińskich marek wymusiła obniżki cen także u nich. W tym całym zamieszaniu Toyota postanowiła przypomnieć, że to ona wciąż najlepiej rozumie oszczędność i rozsądek
Końcówka roku 2025 przynosi ruchy cenowe, na które wielu długo czekało. Do gry o klienta wchodzą marki, które jeszcze niedawno wydawały się poza zasięgiem przeciętnego kupującego.
Wodorowa Toyota Mirai miała być przyszłością motoryzacji, ale w Polsce praktycznie nie ma chętnych. Dziś luksusowe auto można kupić za 135 900 zł, czyli o ponad 200 tys. zł taniej niż wcześniej, gdy kosztowało około 340 tys. zł.
Co jednak premiera nowej RAV4 oznacza dla klientów? Choć na razie niewiele się o tym mówi, to w grę wchodzą spore obniżki cen.