115-konny kompakt Seata nie rzuca się w oczy. Za 92 tys. zł daje jednak naprawdę dużo i nie chodzi tylko o wyposażenie
Za około 90 tys. zł da się kupić nowy samochód znanej marki. W tym przypadku wyposażenie to nie jedyny argument.
Za około 90 tys. zł da się kupić nowy samochód znanej marki. W tym przypadku wyposażenie to nie jedyny argument.
Nowy Seat Ibiza jest obecnie oferowany w najniższej cenie od kilkunastu miesięcy. To propozycja, która może zmienić plany osób rozważających zakup chińskiego auta.
Dealerzy Seata po raz kolejny obniżają ceny Arony po liftingu. Jeszcze w maju najtańsza wersja kosztowała o 5 tys. zł więcej.
Seat Ateca nie jest najnowocześniejszym SUV-em na rynku, ale nadrabia praktycznością, łatwością obsługi i sprawdzonym silnikiem. W cenie „jak za chińczyka” oferuje przestronne wnętrze, duży bagażnik oraz łatwy dostęp do części zamiennych. To auto, które rodziny powinny poważnie rozważyć, jeśli szukają samochodu na lata.
Seat doskonale odnajduje się w czasach napływu chińskich marek na polski rynek. Fabrycznie nowy Leon z rocznika 2026 kosztuje dziś mniej niż 100 tys. zł, a lista wyposażenia wygląda przy tym bardzo sensownie.
Poszukujący małego samochodu do miasta mają ostatnio prawdziwe „żniwa”. Do walki o klienta obok Stellantisu i Chińczyków dołączył bowiem także Seat. Proponuje on sprawdzony model w wersji po liftingu.
Czasy, gdy europejskie samochody nie były w stanie konkurować cenowo z chińskimi, już minęły. Najlepszym dowodem na to jest ta oferta na hiszpańskiego SUV-a.
Klienci, którzy przez wysokie ceny u europejskich producentów do tej pory rozważali głównie chińskie alternatywy, mogą teraz spokojnie wrócić do propozycji, które wcześniej wydawały się nieosiągalne. Choćby po to, żeby zobaczyć skalę tych obniżek.
To kombi jest dziś bardzo dobrą propozycją dla rodzin, które planują wydać na samochód maksymalnie 100 tys. zł. Przy takim budżecie zostanie jeszcze trochę pieniędzy na wakacje.
Po ostatnim liftingu benzynowy SUV z Hiszpanii wyraźnie zyskał. Zmiany wymierzono w chińską konkurencję, ale ich skutki odczuje także Toyota.
Seat Ateca udowadnia, że wiek nie zawsze jest wadą, a często bywa wręcz zaletą. Hiszpański SUV oferuje przestronne wnętrze i sprawdzone rozwiązania.
Lepsze wykończenie i wyraźnie niższa cena niż jeszcze dwa miesiące temu za przedlifta. Różnica ponad 13 tys. zł sprawia, że ten kompaktowy SUV zaczyna być bardzo groźnym rywalem chińskich aut.
Segment kombi dziś wyraźnie ginie w cieniu SUV-ów, zwłaszcza tych z Chin. A szkoda, bo wciąż ma sporo do zaoferowania. Seat sprzedaje Leona Sportstourera z rocznika 2025 za 96 900 zł, podczas gdy w cenniku na 2026 rok ten sam samochód kosztuje już 115 100 zł.
Przy tak dużej liczbie ofert na SUV-y łatwo się pogubić. Na szczęście kierowcy szukający spokoju i przewidywalności wciąż mają sensowną alternatywę, która pochodzi z Europy i została rozsądnie wyceniona.
Czy poniżej 100 tys. zł da się kupić porządnego SUV-a, który nie będzie chiński i spokojnie posłuży 4–5-osobowej rodzinie? Ta europejska propozycja oferuje nie tylko duży bagażnik, ale też bardzo wygodne wsiadanie dzięki wysokiemu prześwitowi.
Hiszpańska marka naprawdę wzięła się za siebie. Po miesiącach walki o przetrwanie działa dziś na pełnych obrotach i zaczyna zbierać owoce w postaci modeli, które mogą poważnie namieszać na rynku. Nowa odsłona Arony dopiero zadebiutowała, ale już wiadomo, że stanowi zagrożenie dla wszystkich budżetowych rywali.
Nowa Ibiza właśnie wjeżdża do polskich salonów i od razu robi spore zamieszanie. To ten moment, w którym ceny i wyposażenie europejskich budżetowych samochodów zaczynają wyglądać tak, jak powinny już od dawna.
Seat podobnie jak Citroen czy Dacia coraz śmielej rywalizuje z chińskimi markami także ceną. W ofercie ma praktyczne auto z prawie dwukrotnie większym bagażnikiem niż Omoda 5 Hybrid, kosztujące niemal tyle samo i wyposażone w automat. Zużywa też tyle samo paliwa.
Jeśli ktoś czekał na dobry moment, żeby zainteresować się Aroną, to właśnie się doczekał. To jednak nie musi być ostatnie słowo marki w tym roku, a patrząc na to, co Baic robi z ceną „trójki”, niemal na pewno nie będzie.
W czasach, gdy rynek zalewają hybrydy i elektryki, ta oferta brzmi jak powrót do normalności. To przykład auta, które stawia na prostotę, trwałość i rozsądne pieniądze.