Myślałem, że 802 koni wystarczy każdemu. Brabus jednak lepiej zna potrzeby kierowców

Po tygodniu spędzonym z najszybszą limuzyną na świecie, byłem przekonany, że nikt nawet nie pomyśli o zwiększeniu mocy w S63 E Performance. Seryjne 802 konie mechaniczne to przecież piekielna moc, która rozpędza tę wielką limuzynę w 3,3 sekundy. Okazuje się, że niektórzy zapragnęli jeszcze większych doznań za kierownicą niemieckiej hybrydy typu plug-in.

  • Brabus 930 ma aż 930 koni mechanicznych
  • Podniesienie mocy odbyło się bez ingerencji w silnik elektryczny
  • Auto w przeliczeniu na złotówki kosztuje 1 744 000 złotych (kurs euro z dnia 18.03.2024)
  • Brabus daje gwarancję na przeprowadzane modyfikacje na 3 lata lub 100 000 kilometrów

Ponad 2,5-tonowy niemiecki pocisk, który przewiezie Pana Prezesa w pozycji leżącej i przyspiesza do setki szybciej niż Audi RS6 (3,6 s), brzmi niezwykle obiecująco. Inżynierowie Brabusa przez wiele lat działalności poznali jednak różne osoby i doskonale wiedzą, że na świecie istnieją bardziej wymagający kierowcy. To właśnie dla nich przygotowany został ten projekt.

Brabus 930 S, Mercedes-AMG S63 E Performance - przód
Brabus 930, Mercedes-AMG S63 E Performance – przód

Brabus 930 kosztuje 1,75 mln, seryjne S63 E Performance 1,066 mln

Różnica w cenie za przeróbki Brabusa jest kosmiczna i wynosi prawie 700 tysięcy złotych. Za co?

W ogóle nie ingerowano w jednostkę elektryczną, za to wymieniono turbosprężarki, zmieniono układ wydechowy i dokonano optymalizacji oprogramowania. Prawdopodobnie właśnie dlatego maksymalny moment obrotowy pozostał bez zmian i wynosi 1400 Nm. Moc maksymalną zwiększono jednak do 930 koni mechanicznych, co przekłada się na czas przyspieszenia do pierwszej setki krótszy o… 0,1 sekundy do 3,2 sekund. W tej cenie przesunięto jednak elektroniczną blokadę prędkości maksymalnej, dzięki czemu możliwe jest osiągnięcie prędkości aż 290 km/h (w standardzie 250 km/h). Zaznaczam jednak, że Mercedes również oferuje podniesienie prędkości maksymalnej do 290 km/h z pakietem kierowcy AMG za 10 900 złotych. Zmiana ta jednak wymusza dokupienie hamulców ceramicznych za kolejne 43 tysięcy złotych

Brabus 930 S, Mercedes-AMG S63 E Performance - tył
Brabus 930, Mercedes-AMG S63 E Performance – tył

Na pewno bardzo istotne dla klientów będzie to, że Brabus udziela 3-letniej gwarancji na przeprowadzone modyfikacje, która wygaśnie wcześniej po przejechaniu 100 000 kilometrów.

Brabus 930 to nadal elegancka limuzyna

Nie znajdziemy tutaj przeróbek tak odważnych jak na przykład w przypadku Mansory. Zastosowano zwykłe poprawki typowe dla projektów Brabusa, które obejmują między innymi elementy z włókna węglowego oraz nowe 22-calowe koła.

Wnętrze ozdobiono jasno niebieską pikowaną skórą, jednak prawdopodobnie jest to egzemplarz przygotowany pod konkretnego klienta.

Brabus 930 S, Mercedes-AMG S63 E Performance
Brabus 930, Mercedes-AMG S63 E Performance – wnętrze

Pojawiły się również niewielkie zmiany w zawieszeniu, mające na celu delikatne obniżenie prześwitu w najbardziej sportowych trybach jazdy. Modyfikacje nie wpłynęły jednak na możliwość przejechania do około 22 kilometrów w trybie bezemisyjnym.

Jestem bardzo ciekawy, czy specjaliści z Brabusa zwrócili uwagę na nieprzyjemne dźwięki dochodzące z głośników podczas Launch Control. Dla niewtajemniczonych, przy procedurze startu i maksymalnym wciśnięciu gazu oraz hamulca do uszu dochodzi dźwięk przypominający najtańsze gry z lat 90-tych. Niestety, Brabus nie informuje o ewentualnych zmianach w tym zakresie.

To najszybszy Mercedes Klasy S w historii. Wszyscy zwrócili uwagę na jedną rzecz

Cena limuzyny od Brabusa nie jest mała, ale nikt nie oczekuje, że będzie tanio. Nawet moja testowa wersja z dodatkami kosztuje katalogowo niecałe 1,3 mln złotych, a gdy ktoś już przeznacza takie kwoty na auto, wygospodarowanie dodatkowych pół miliona złotych nie powinno stanowić znaczącej przeszkody.

Źródło: Brabus, motofilm.pl