Samochody elektryczne charakteryzują się bardzo nisko położonym środkiem ciężkości. Wynika to oczywiście z faktu umiejscowienia akumulatorów w podwoziu.
Mimo tego, nie wszystkie tego typu auta świetnie się prowadzą. Zdecydowanie jednym z bezemisyjnych aut, które bardzo pozytywnie zaskakuje kierowcę jest Porsche Taycan.
Zobacz również
Japoński SUV z 2025 roku został na placu. Honda przeceniła go o prawie 20 tys. zł
105 900 zł za SUV-a z 650 litrowym bagażnikiem, hybrydą, automatem i nie z Chin. W MG przecierają oczy
Rodzinny SUV o wyglądzie terenówki i z automatem za 127 453 zł. Bagażnik w tym „antychińskim” modelu ma ponad 700 litrówNiemieccy inżynierowie sprawili, że z tego wozu nie chce się wysiadać. Każdy zakręt pokonujemy z niesamowitą pewnością i czujemy się bardzo stabilnie.
Potwierdzono to na załączonym nagraniu wideo. Jego autorzy zabrali Taycana w wersji GTS na tor, gdzie przeprowadzili próbę w slalomie oraz test łosia.
Okazało się, że jazda między pachołkami wychodzi mu lepiej niż Alpine A110 S czy Audi RS3 Sportback. Najlepsza próba w teście łosia powiodła się natomiast przy prędkości 78 km/h.
Porsche Taycan GTS posiada dwa silniki elektryczne. W standardowym trybie generują one 517 koni mechanicznych, a podczas korzystania z funkcji procedury startu potencjał ten rośnie chwilowo do 598 koni mechanicznych.
Mamy tu do czynienia z akumulatorem o pojemności 83,7 kWh netto, który zapewnia zasięg do 504 kilometrów (WLTP). Cena Taycana GTS startuje w polskich salonach od 610 000 złotych.



