Ogromna powódź na trasie S8 w Warszawie udowadnia, że auta elektryczne mają sens. “Tesla i Porsche idą jak żaglówki” (wideo)

Osoby podróżujące aktualnie w kierunku Warszawy powinny postarać się omijać trasę S8. Fragment pomiędzy wiaduktem przy ul. Mickiewicza a Wybrzeżem Gdyńskim jest kompletnie zablokowany.

Stało się tak ze względu na bardzo obfite opady deszczu. System odprowadzania wody nie działa odpowiednio sprawnie i cała szerokość jezdni pokryta jest wodą.

Niektórzy kierowcy próbują powoli przemieszczać się do przodu, ale nie jest to najlepszy pomysł. Szczególnie, gdy poruszamy się samochodem spalinowym.

Na miejscu pracuje policja, która stara się wyznaczać objazdy. Mamy nadzieję, że wkrótce sytuacja ulegnie poprawie i kierowcy będą w stanie kontynuować jazdę. Paraliż jest naprawdę poważny.

Dużo pewniej w tej sytuacji mogą się czuć właściciele aut elektrycznych. Przejeżdżanie przez głęboką wodę raczej nie powoduje żadnych zagrożeń dla ich samochodów.

Nie ma tam dolotu powietrza, przez który ciecz mogłaby się dostać do cylindrów. Wielokrotnie widzieliśmy już nagrania, na których elektryki bez problemu pokonują tego typu przeszkody.

Jednemu z kierowców Tesli udało się użyć swojego auta jak motorówki. Wysoki pióropusz wodny wydobywający się z obracających się kół robi niezłe wrażenie.

Korki w okolicy trasy S8 mają obecnie nawet kilkanaście kilometrów długości. Zalecamy więc w miarę możliwości omijanie tego fragmentu Warszawy.

Warszawa S8 korek
Warszawa S8 korek

Warunki pogodowe niestety nie są dla nas w ostatnich dniach łaskawe. Jak nie ulewne opady deszczu, to z nieba zaczyna padać potężny grad. Nie jest to wymarzona aura na ostatnie dni wakacji.