Renault Clio R.S. Monaco GP

Małe samochody o nacechowaniu sportowym przynoszą zazwyczaj mnóstwo radości z jazdy. Często dorównują w tym dużo droższym i mocniejszym samochodom sportowym. Sprawdziliśmy dla Was jak pod tym względem spisuje się Renault Clio RS w limitowanej edycji Monaco GP.

Dzień 1

Przed odbiorem byłem bardzo ciekawy w jaki sposób ten samochód mnie zaskoczy. Czy pozytywnie, czy negatywnie? Czytając opinie kolegów, większość z nich była zadowolona, ale często się już zdarzało, że moje wrażenie było zupełnie inne. Pierwszy rzut oka- lśniący, biały pocisk kalibru 200KM, który jest już gotowy na przestrzeliwanie kolejnych zatłoczonych skrzyżowań. Limitowana edycja Monaco GP, której na polski rynek przeznaczono jedynie 12 egzemplarzy, wyróżnia się białym lakierem Frozen White, kilkoma czarnymi elementami takimi jak: dach, lusterka, klamki, a także 17-calowe felgi. Unikalności dodają także: dokładka przedniego zderzaka a także większy dyfuzor. Brakuje mi niestety wizualnej agresywności znanej z poprzedniej generacji RSa.

Otwierając drzwi naszą uwagę przyciągnie ozdobna listwa progowa z wygrawerowanym numerem seryjnym. Dalej widać już tylko ciemność. Czerń obecną na desce, kierownicy, fotelach starano się rozświetlić aluminiowymi wstawkami, ale moim zdaniem przydałoby się trochę koloru. Może czerwone dodatki, które z tego co wiem dostępne są jako opcja, poprawiłyby nasze samopoczucie wewnątrz. Fotele nieźle trzymają nas na zakrętach, można się poczuć jak w rajdówce. Świetną sprawą są łopatki do zmiany biegów, które są na stałę przymocowane do kolumny kierowniczej, co zapobiega omyłkowemu wciśnięciu złej łopatki.

Czas obudzić do życia 200 koni i ruszyć w trasę. Po odpaleniu do naszych uszu dobiega rasowy pomruk, musimy jednak się upewnić, że wyłączyliśmy funkcję RS-Sound Effect, która niestety nie przypadła mi do gustu. Dzięki niej możemy wyobrazić sobie, że jedziemy zupełnie innym samochodem. W jaki sposób? Z głośników zacznie dobiegać do nas sztucznie generowany dźwięk silnika wybranego przez nas auta. Jesteśmy w stanie “poprowadzić” między innymi Nissana GT-R, klasyczne Renault Alpine A110, Motocykl, a także samochód przyszłości, który brzmi podobnie do łodzi podwodnej. Gadżet ciekawy, ale kompletnie niepotrzebny. Jeśli już mowa o całym systemie multimedialnym, na pochwałę zasługuje mnogość funkcji RS-Monitora. Możemy tam sprawdzać telemetrię, mierzyć czasy okrążeń, czasy przyspieszenia czy zobaczyć jak działa skrzynia biegów. Tego jest naprawdę dużo, i można się tym bardzo długo zabawić.

Tego dnia musiałem wracać z Warszawy do Trójmiasta. Wybrałem trasę E77, już po chwili przekonałem się, że autostrada byłaby chyba lepszym wyborem. Tym, którzy nie wiedzą w jakim stanie jest wylotówka ze stolicy, powiem tylko, że jeszcze nigdy tak bardzo nie marzyłem o płaskiej nawierzchni. Zawieszenie Clio RS zestrojono typowo pod tor wyścigowy. Z jednej strony jest to zaleta, jednak dosyć utrudnia to korzystanie z auta na co dzień. Bałem się o szklane elementy, które zabrałem do bagażnika, ale na szczęście przetrwały podróż w całości.

W trasie starałem się jechać ekonomicznie, poskutkowało to spalaniem rzędu 7,5 l/100km. Ostatnie 40 kilometrów zaplanowałem na krętych, mało uczęszczanych drogach, gdzie postanowiłem sprawdzić naturę Clio. Oprócz wielkiego uśmiechu na mojej twarzy poskutkowało to ‘wyparowaniem’ większej ilości benzyny z baku niż do tej pory. Podczas szybszej jazdy Renault pokazuje swój prawdziwy apetyt.

Dzień 2

Auto do mojej dyspozycji było tylko przez trzy dni, z czego dwa musiałem poświęcić na przywiezienie i odwiezienie go do Warszawy, więc siłą rzeczy tylko jeden dzień miałem na zabawę. Z tego samego powodu niestety nie udało mi się zrobić porządnej sesji zdjęciowej, za co przepraszam.

Jak tylko wsiadłem do Clio, postanowiłem sprawdzić jak samochód spisuje się w trybie SPORT. Zmieniła się reakcja na wciśnięcie pedału gazu, układ kierowniczy otrzymał dodatkowy opór, biegi są wbijane trochę szybciej, z kolei systemy zostały nieco uśpione. Szybka jazda Clio RS po odpowiednich drogach to czysta przyjemność. Mocy nie brakuje i z drugiej strony nie jest jej za dużo, osiągnięto tutaj bardzo dobry kompromis. Clio RS pokonuje zakręty wywołując wielki uśmiech na twarzy kierowcy.

Spoglądając pod słońce na panel ikonek między zegarami dostrzegłem możliwość wyboru, oprócz trybu SPORT, opcję RACE. Przez dłuższą chwilę zastanawiałem się jak ją uaktywnić. Jest to możliwe tylko po przełączeniu skrzyni biegów w tryb manualny! Później wystarczy już tylko dłużej przytrzymać przycisk R.S. Drive. W wariancie wyścigowym auto jeszcze szybciej zmienia biegi, kontrola trakcji zostaje kompletnie wyłączona oraz uaktywnia się opcja Launch Control. Teraz dopiero mogłem się zabawić! W zakrętach tył auta zaczyna nam uciekać, jednak nie trzeba z tym mocno walczyć, wszystko w granicach przyzwoitości. Dzięki Launch Control przyspieszenie do setki tego malucha zajmuje 6,7 sekundy. To całkiem niezły wynik.

Dzień 3

No i niestety wszystko co dobre kiedyś się kończy. Nadszedł czas oddania Renault Clio RS. Tym razem na drogę powrotną wybrałem trasę A1, żeby znowu nie męczyć się pod Warszawą. Po drodze zahaczyłem o niemiecką autostradę i sprawdziłem prędkość maksymalną, która wyniosła 230 km/h. Nie ma żadnego problemu podczas prowadzenia tego auta przy większych prędkościach. Ogólnie na minus dla Clio RS zapisałbym trzeszczące plastiki średniej jakości. Efekt jest potęgowany poprzez zastosowanie twardego zawieszenia. Kwota jaką przyjdzie nam przeznaczyć na Clio RS zaczyna się od 89 900 złotych. Nasz egzemplarz wyceniono natomiast na 107 530 zł. Na liście opcji znalazły się między innymi: system R-Link i R.S. Monitor, kamera cofania czy pakiet Cup obejmujący zawieszenie CUP, 18-calowe felgi i czerwone zaciski hamulcowe. Miło będę wspominał ten samochód, żałuję, że jeździłem nim tak krótko i chętnie jeszcze do niego wrócę jeśli tylko trafi się jeszcze okazja.

Dane Techniczne:

Napęd
Rodzaj silnika: benzynowy, turbodoładowany, R4
Pojemność: 1618 cm3
Oś napędzana: przód
Moc maksymalna: 200 KM / 6000 rpm
Maks. moment Obr: 240 Nm / 1750 rpm
Skrzynia biegów: 6-biegowa automatyczna

Nadwozie
Długość / Szerokość / Wysokość: 4 090 / 1 732 / 1 432 mm
Rozstaw osi: 2589 mm
Pojemność bagażnika w litrach: 300 – 1146
Masa własna: 1 283 kg

Dane eksploatacyjne
Przyspieszenie od 0 do 100 km/h: 6,7 s
Prędkość maksymalna: 230 km/h
Zużycie paliwa – trasa: 5,5 l/100km
Zużycie paliwa – miasto: 8,3 l/100km
Zużycie paliwa – cykl mieszany: 6,5 l/100km
Pojemność zbiornika paliwa: 45 litrów
Emisja CO2 [g/km]: 144

3 komentarze
  1. Mi się nie podoba. Wolałbym kupić sobie GT86, ma przynajmniej wygląd i napęd na tył.

  2. od paru miesięczny wyciągam po 50 tys na miesiąc, siedząc przed kompem
    jak porostu walę konia przy włączonym youtubie i nie robię nic innego

Komentowanie zostało wyłączone.