Sprawdzony sedan za 96 372 zł. Ma 503-litrowy bagażnik i pełną europejską homologację
To jeden z najprostszych i najstarszych konstrukcyjnie modeli, jakie można dziś kupić. W tym przypadku nie jest to jednak wada, lecz zaleta.
To jeden z najprostszych i najstarszych konstrukcyjnie modeli, jakie można dziś kupić. W tym przypadku nie jest to jednak wada, lecz zaleta.
Nowe Renault Clio stawia na przestrzeń i praktyczność przy rozsądnej cenie. Jego bagażnik potrafi zawstydzić nawet znacznie większe samochody.
Ten samochód teoretycznie ma wszystko, czego oczekuje dziś rodzina od nowoczesnego SUV-a. A jednak od dłuższego czasu czeka na swoją szansę.
Końcówka produkcji często bywa najlepszym momentem na zakup samochodu, bo ceny mocno spadają, a auto jest już w pełni dopracowane.
Renault od dawna stawia na tanie użytkowanie. Teraz ma w ofercie SUV-a z fabrycznym LPG za niecałe 86 tys. zł, który potrafi przejechać ponad 1000 km bez konieczności tankowania.
Tego 4,4-metrowego SUV-a od początku projektowano jako samochód rodzinny. Dziś kosztuje nawet mniej niż 100 tys. zł i właśnie dlatego sprzedaje się jak ciepłe bułki.
Renault wchodzi w 2026 rok z jednym z najrozsądniejszych cenowo modeli w segmencie małych samochodów. Można go nabyć nawet poniżej 80 tys. zł.
Rodzinne samochody powinny łączyć przestrzeń, niskie koszty użytkowania i sensowną cenę. Niestety wiele chińskich propozycji zawodzi, zwłaszcza pod względem spalania. Jednak istnieje rozsądna alternatywa.
Jeszcze do niedawna wydawało się, że pod względem cen nikt nie zagrozi Chińczykom. Teraz Europejczycy wzięli się do roboty, a efektem są wyraźne obniżki u wielu producentów. Renault zaczyna oferować podobne auta w niemal tych samych cenach.
Jeszcze niedawno taka cena za nowego rodzinnego SUV-a brzmiała jak oferta z kategorii niemożliwych. Teraz wystarczy wejść do salonu i zderzyć się z rzeczywistością, która coraz mocniej psuje humor sprzedawcom aut używanych.
Renault zrównało cenę flagowego SUV-a z Jaecoo 7 Super Hybrid. Przy podobnym budżecie Rafale oferuje większe nadwozie i obszerniejszy bagażnik, a mimo niższej mocy zapewnia bardzo zbliżone osiągi.
Rynek SUV-ów zmienia się w błyskawicznym tempie. Najpopularniejsze modele tanieją w zawrotnym tempie, a Renault Austral jest na to najlepszym przykładem. W 2022 roku w tej cenie nie oferowano nawet wersji z manualem, a dziś za mniej dostaniemy automat.
W segmencie tanich hybryd zaczyna robić się ciekawie, bo do gry wchodzą nowe generacje modeli z Europy. Różnice w wyposażeniu i technice stają się równie interesujące, co same ceny.
Konkurencja między europejskimi i chińskimi markami robi się coraz bardziej zajadła, a producenci prześcigają się w pomysłach, jak przyciągnąć kierowców. Renault postanowiło odpowiedzieć na tę ofensywę większym silnikiem.
Renault zdecydowało się na wyraźną obniżkę cen swojego małego SUV-a, by utrzymać mocną pozycję w jednym z najbardziej konkurencyjnych segmentów rynku.
Mając do dyspozycji około 115 tysięcy złotych nie trzeba skazywać się na paliwożerne chińskie SUV-y. Wciąż można kupić oszczędną hybrydę z Europy, która oferuje bardzo wysoki prześwit, bogate wyposażenie i duży bagażnik.
Nowy SUV Renault połączy napęd hybrydowy oparty na silniku 1.2 z bogatym wyposażeniem. Auto niemal na pewno zaoferuje więcej miejsca w bagażniku i niższą cenę zakupu. Na razie nie wiadomo, czy trafi do Europy.