Konstruktorzy Forda Mondeo stanęli przed bardzo trudnym zadaniem. Biorąc ogromną presję ze strony niemieckich marek klasy średniej, nowe Mondeo musiało zostać opracowane z dbałością o najmniejsze szczegóły.

Do testów otrzymaliśmy oba warianty – sedan oraz kombi – wyłącznie w wersji z manualną skrzynią biegów. Pod maską sedana siedzi jednostka o pojemności 1,5 l EcoBoost i mocy 160 KM. Jest to przyjemna jednostka, która zadowala się niskim apetytem na paliwo; średnio 5,8 l paliwa na 100 km. Narzekać można jedyne na “ospałość” podczas przyspieszania przy prędkościach rzędu 140-150. Prędkość maksymalna wariantu 1.5 l EcoBoost wynosi 222 km/h, natomiast emisja CO2 to 134 g/km.

Kombi zostało wyposażone w dużo ciekawszy i znacznie bardziej elastyczny motor – 2.0 l TDCI o mocy 180 KM i maksymalnym momencie obrotowym 400 Nm. Sprint od 0-100 km/h jest sekundę krótszy niż w przypadku najsłabszej benzyny, a średnie spalanie litr niższe. Emisja CO2 to 115 g/km.

Mondeo zachowało swoją charakterystyczną bryłę nadwozia, choć całość została wyraźnie odmłodzona. Szczególną uwagę zwraca przednia cześć samochodu, która obejmuje bardziej agresywny grill i węższe lampy. Długość samochodu zwiększyła się do 4869 mm, co pozytywnie wpływa także na więcej przestrzeni wewnątrz. Tutaj zrezygnowano z wielu przycisków i postawiono na minimalizacje, a inżynierowie zdecydowali się na montaż nowego panelu centralnego z ekranem dotykowym i systemem SYNC, który nie ukrywajmy, jest mało intuicyjny. Materiały do wykończenia wnętrza są zadowalającej jakości i ciężko jest się do czegoś przyczepić.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że nasz egzemplarz został wyposażony w adaptacyjne zawieszenie z możliwością wyboru trybów od komfortowego do sportowego. Cieszy fakt, że różnica na każdym trybie jest zaskakująco odczuwalna.

Nowy Ford Mondeo jeździ dobrze – dobrze spisuje się zarówno w mieście, jak i na drogach szybkiego ruchu. Samochód nie przechyla się w zakrętach i zapewnia kierowcy pewność prowadzenia właściwie w każdych warunkach.

Nowy Ford Mondeo startuje od 89 000 złotych za benzynową wersję 1.5 l EcoBoost 160 KM. Za dwulitrowego diesla trzeba zapłacić minimum 110 790 złotych. Dopłata za nadwozie kombi wynosi 4000 złotych. Lista opcjonalnego wyposażenia obejmuje m.in. czujniki zmiany pasa ruchu, wielofunkcyjną skórzaną kierownicę czy nadmuchiwane tylne pasy bezpieczeństwa.

Warto dodać, że Mondeo będzie oferowane także z napędem hybrydowym o łącznej mocy 187 KM, którego cena startuje od 122 000 złotych. Zwolennicy “czterobuta” będą mieli z kolei możliwość zamówienia Mondeo z napędem na obie osie.

1 komentarz
  1. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niedaleko padł “Ford Mondeo” od “Astona Martina Vanquish’a”. Ta sama zadziorność w “rysach”. 🙂
    Choć pokrewieństwo zdecydowanie dalekie, poprawność “Forda” nie profanuje jakichkolwiek cech wspólnych, a także długiej linii modelu. To najważniejsze! 🙂

Komentowanie zostało wyłączone.