Nie ma chyba niestety żadnego „lekarstwa” na przestępczość. Nawet groźba surowych kar nie odstrasza bandytów przed popełnianiem zabronionych czynów. Kradzieże mają miejsce na porządku dziennym. Tym razem ofiarą padło Porsche Taycan.
Bezprawne wejście w posiadanie cudzej własności może dotyczyć różnego rodzaju przedmiotów. Nawet pomimo nowoczesnych zabezpieczeń, w niepowołane ręce trafiają również samochody, a czasami tylko ich poszczególne części.
Zobacz również
Japoński SUV za 113 990 zł znów zaczyna mieszać w głowach, a naprawdę długo tego nie robił. Pali 6,3 l z czterech cylindrów
Żaden elektryk w trasie nie dorówna spalinówce, ale ten naprawdę się stara. Na obniżkę ceny Mercedesa CLA warto poczekać
Z silnikiem 1.6 160 KM, 620-litrowym bagażnikiem i ceną 114 900 zł ten Hyundai ma aż za dużo sensu. LED-y i grzane fotele w cenieOprócz wycinania katalizatorów spod samochodów, jest sporo innych elementów, którymi zainteresowanie są złodzieje. Już parę ładnych lat temu bandyci zauważyli, że mogą łatwo się wzbogacić na samochodach marki Porsche.
Niemiecki producent w niektórych swoich samochodach nie postarał się za bardzo aby odpowiednio zabezpieczyć reflektory. Wyciągnięcie tego przedmiotu z auta zajmowało złodziejom zaledwie kilka sekund.
Lampy wykonane w technologii ksenonowej czy LED mogły być następnie sprzedane na rynku za zawrotne pieniądze. Ten element potrafi kosztować wiele tysięcy złotych.
W sieci pojawiło się mnóstwo nagrań z monitoringów, na których widać jak działają przestępcy. Tym „najlepszym” cała akcja zajmuje dosłownie kilkanaście sekund, a auto pozostaje na parkingu z wielkimi dziurami w przednich błotnikach.
Niestety, właściciele aut marki Porsche nie mogą się czuć bezpiecznie. Złodzieje nadal się tym zajmują, a ostatnio nawet poszerzyli zakres swojej działalności o kolejny model.
Tak wygląda Porsche Taycan po akcji złodzieja
Do sieci trafiły zdjęcia elektrycznego auta, które stało spokojnie zaparkowane w Dusseldorfie, w Niemczech. Właściciel nie miał pojęcia, że po powrocie do samochodu zastanie tak dramatyczny widok.
Tym razem łupem padł Porsche Taycan, a właściwie jego matrycowe reflektory LED. Bandyci nie mogli sobie jednak poradzić w tym przypadku w swoim „starym stylu”.
R.I.P Taycan Turismo – brutal headlight theft
byu/No_Supermarket9751 inPorsche
Budowa przednich błotników uniemożliwiła po prostu wyciągnięcie lamp z zaczepów, ale to nie powstrzymało złodziei. Postanowili dopiąć swego i zaczęli rozcinać karoserię.
Efekt ich działania możesz zobaczyć na zdjęciach. Elektryczny Taycan Cross Turismo wygląda jak po nieudolnej operacji początkującego chirurga. Straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych.
Nie wiem jaka konkretnie jest to wersja Taycana w kolorze Mamba Green Metallic. Cennik odmiany Cross Turismo w polskich salonach startuje natomiast od 498 000 złotych za Taycana 4.
Źródło: Reddit, motofilm.pl



