Mercedes GLE 350 de 4Matic przejedzie prawie 100 km na prądzie. Następnych 650 km na oleju napędowym

W moje ręce na 7 dni trafiła najnowsza odsłona Mercedesa GLE w rzadko spotykanej na polskich drogach wersji 350 de. Oznacza to, że ten niemiecki SUV napędzany jest przez niewielki silnik Diesla połączony z jednostką elektryczną. Według zapewnień Mercedesa, pojazd przejedzie do 99 kilometrów wyłącznie na prądzie. Dlatego też w katalogach chwalą się spalaniem na poziomie 0,7 litra paliwa na 100 kilometrów. Czy jednak faktycznie jest tak oszczędny? Sprawdziłem to.

Prezentowany egzemplarz został pomalowany lakierem o nazwie „zielony szmaragd”, którego nie trzeba dodatkowo opłacać. To oczywiście wersja po faceliftingu, zaprezentowana w marcu 2023 roku. Wizualnie różni się od poprzednika nowymi lampami wykonanymi w technologii LED, zmodernizowanym grillem oraz kilkoma chromowanymi dodatkami.

Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Najdroższym lakierem w palecie jest alpejska szarość solid za ponad 17 tysięcy złotych!
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Opcjonalnie dostępne są 22-calowe koła za prawie 14 tysięcy złotych
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Pakiet wyposażenia AMG ma trzy poziomy, z czego najtańszy kosztuje 49 tysięcy złotych…
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
… a najdroższy „AMG Premium Plus” prawie 100 tysięcy złotych!

Zauważyłem znaczne zmiany we wnętrzu pojazdu. Nowa kierownica z przyciskami dotykowymi, elementy wykończenia MANUFAKTUR oraz ulepszony system audio Burmester to tylko niektóre z nich. Funkcja „Hej Mercedes” umożliwia znacznie więcej interakcji, co sprawia, że wszystko działa ogólnie bardziej płynnie. Jedną z ciekawszych nowości jest system automatycznego włączania światła kabinowego podczas poszukiwania przedmiotów na fotelu obok. To naprawdę fantastyczne rozwiązanie!

Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Brązowa tapicerka skórzana kosztuje nieco ponad 9 tysięcy złotych
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Z tyłu jest bardzo wygodnie. Konstruktorzy rewelacyjnie zamaskowali mocowanie ISOFIX
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Przednie fotele są podgrzewane oraz wentylowane
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Bagażnik ma pojemność 485 litrów. Z czego sporo zabierają torby z różnymi kablami do ładowania
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Pasażerowie z tyłu mają do dyspozycji tablet marki Samsung

Zauważyłem udoskonalone spasowanie materiałów, chociaż w pewnych obszarach wciąż występuje plastik. Komfort podróżowania znacząco podnoszą wygodne fotele z funkcją masażu. W trakcie testu nie odnotowałem również żadnych niepożądanych dźwięków z podzespołów GLE.

Mercedes GLE 350 de – hybryda z Dieslem

Najważniejszym elementem tego modelu jest jednak napęd. GLE 350 de łączy w sobie motor wysokoprężny z jednostką elektryczną, osiągając łączną moc systemową 333 koni mechanicznych (197 KM z silnika Diesel R4 + 136 KM z silnika elektrycznego). Co najważniejsze, GLE umożliwia ładowanie za pomocą wtyczki CCS o mocy do 60 kW, z czym jeszcze w plug-inach się nie spotkałem. Naładowanie zamontowanego pod podłogą bagażnika akumulatora zajmie więc około 30-35 minut.

Mercedes-AMG GLE w Polsce od 502 900 zł. Wśród dostępnych wariantów jest ważna nowość

Mercedes GLE 350 de przyspiesza do pierwszej setki w 6,9 sekundy i dysponuje maksymalnym momentem obrotowym 750 Nm. Te parametry doskonale przekładają się na codzienne użytkowanie, eliminując jakiekolwiek problemy z wyprzedzaniem wolniejszych pojazdów czy jazdą po autostradach. W miejskim ruchu pojazd przyspiesza momentalnie, osiągając 50-60 km/h.

Największy problem tkwi w masie

Charakterystyka tego wariantu GLE zdecydowanie nie zachęca do szybkiej jazdy. Masa GLE 350 de to blisko 2,7 tony, co równa się średniej wadze samicy słonia indyjskiego według źródeł z Wikipedii. Z pełnym obciążeniem waga przekracza 3 tony, co wpływa negatywnie na zachowanie pojazdu. Układ kierowniczy GLE 350 de reaguje w „stylu okrętowym” i nie jest zbyt przyjazny dla dynamicznej jazdy. Wysoko kręcony czterocylindrowy silnik Diesla, choć dobrze wyciszony podczas normalnej jazdy, staje się głośny przy wyższych obrotach, co też nie jest zbyt przyjemne. Za to wielki plus za pneumatykę, która dosłownie izoluje kierowcę oraz pasażerów od wszystkich nierówności na drodze.

Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Całkowity zasięg GLE 350 de 4MATIC to około 750 kilometrów
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Nadwozie mierzy 4924 milimetrów długości
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Rozstaw osi to prawie 3 metry bez 5 milimetrów!
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC z tyłu
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC z boku
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Ja chyba wolę wygląd reflektorów modelu sprzed liftingu, ale te również są bardzo skuteczne
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC z przodu

Mercedes GLE 350 de wydaje się sugerować: „Kierowco, po co się śpieszyć?”. W pewnym sensie ma rację, ponieważ szybka jazda nie idzie w parze z ekonomią, a spalanie może sięgnąć nawet 14-15 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów przy nodze wciśniętej w podłogę.

Sytuacja poprawia się zauważalnie przy bardziej oszczędnym stylu jazdy. Przy akumulatorze naładowanym do 100% spalanie może wynieść nawet 0,7 litra oleju napędowego na 100 kilometrów. Bateria teoretycznie pozwala na przejechanie do 99 kilometrów, chociaż w warunkach mroźnych udało mi się przejechać maksymalnie 70 kilometrów. Przy całkowicie rozładowanej baterii i normalnej jeździe spalanie nie przekracza 9 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów. Akceptowalny wynik dla SUV-a o masie blisko trzech ton z napędem na wszystkie koła. Jazda z prędkościami do 120 km/h skutkuje spalaniem nawet poniżej 8 litrów.

Mercedes-Benz GLE 350 de 4MATIC
7,9 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów. Szacunek!

A może jednak warto rozważyć wariant z trzylitrowym Dieslem, ale z miękką hybrydą?

Po zapoznaniu się z cenami Mercedesa GLE po faceliftingu, zaczynam się zastanawiać nad sensownością zakupu wersji hybrydowej typu plug-in. Cena podstawowego modelu wynosi 462 tysiące złotych. Czy to w ogóle ma sens ekonomiczny? Jeśli codziennie pokonujesz 70-90 kilometrów w warunkach miejskich i posiadasz efektywny system fotowoltaiczny w domu, który pozwala na darmowe naładowanie GLE – wówczas tak.

Jednakże, jeśli częściej podróżujesz między miastami, bardziej skłaniałbym się ku wersji GLE 450 d 4Matic, która jest tylko o 20 tysięcy złotych droższa. Pod maską pracuje bardziej prestiżowy i przyjemny dla ucha sześciocylindrowy diesel. Co więcej, pojazd przyspiesza do pierwszej setki w czasie 5,6 sekundy i generalnie zużywa znacznie mniej oleju napędowego na 100 kilometrów. Różnica ta może wynieść nawet do 3 litrów na 100 kilometrów w dłuższych trasach!

Mercedes GLE 450 d 4Matic jest również zdecydowanie lżejszy. Jego masa wynosi 2405 kilogramów, co wpływa korzystnie na prowadzenie, zapewniając zdecydowanie lepszą dynamikę. To byłby mój wybór.

Źródło: motofilm.pl, Wikipedia, cennik Mercedes-Benz