Fotorealistyczna grafika w grach komputerowych wkracza na coraz wyższy poziom. W niektórych przypadkach możemy odnieść wrażenie, że oglądamy film, a nie że uczestniczymy w wirtualnej rozgrywce.
Wysoki poziom detali pojawia się również w produkcjach o tematyce motoryzacyjnej. Jednym ze świetnych przykładów jest seria gier Gran Turismo, które dostępne są na platformie PlayStation.
Oprócz samej jazdy, wyścigów i modyfikowania pojazdów zbieranych w wirtualnym garażu, już od kilku generacji Gran Turismo oferuje również coś dla miłośników fotografii motoryzacyjnej.
Programiści dają graczom możliwość wykonania profesjonalnej sesji zdjęciowej z wykorzystaniem dostępnych w grze aut. Fotki można zrobić w wybranych lokalizacjach, które w fotorealistyczny sposób zostały zeskanowane i odtworzone w formie wirtualnej.
To prawdziwe zdjęcie, czy grafika z Gran Turismo 7?
W najnowszej wersji, czyli Gran Turismo 7, wzniesiono to na jeszcze wyższy poziom. Momentami naprawdę trudno jest rozpoznać czy mamy do czynienia z prawdziwym zdjęciem czy z grafiką z konsoli PlayStation.
Jeden z dziennikarzy portalu TheDrive, Chris Rosales, postanowił zadać sobie trudu i wykonać kilka fotografii porównawczych. Jako że lokalizacje z gry są odzwierciedleniem faktycznych miejsc, odszukał je i zabrał tam Lexusa LC500.
Następnie postarał się wykonać identyczne kadry zarówno w grze jak i w rzeczywistości. Efekt po prostu zwala z nóg. Gdyby nie małe logo „GT” w rogu, trudno byłoby rozpoznać która z fotografii jest prawdziwa, a która pochodzi z konsoli.
Gran Turismo 7 jest zatem nie tylko świetną pozycją do rozrywki i dająca możliwość rywalizacji. Miłośnicy fotografii motoryzacyjnej są w stanie poćwiczyć w domowym zaciszu kadrowanie i ustawienia kamery.
Wymagana jest do tego oczywiście konsola PlayStation 5, ale na szczęście już nie ma aż takich problemów z jej dostępnością jak jeszcze jakiś czas temu.
Sam wybór Lexusa LC500 też jest bardzo trafiony. Nie ma wątpliwości, że to auto charakteryzuje się genialną stylistyką, dzięki czemu łatwo o wykonanie efektownego zdjęcia.
To jeden z nielicznych już samochodów, który pod maską skrywa wolnossący silnik V8. Jednostka o pojemności 5.0 litrów generuje moc 464 koni mechanicznych i przy okazji genialnie brzmi.
Auto nadal jest dostępne w sprzedaży. W polskim salonie Lexusa możesz go kupić wydając co najmniej 710 300 złotych za wersję Prestige. Na szczycie oferty widnieje wariant Superturismo kosztujący 790 600 złotych.
Źródło: TheDrive, motofilm.pl