W mediach aż huczy od plotek w sprawie następcy Nissana 370Z wprowadzonego na rynek pod koniec 2008 roku. Spekulacje zaczęły się od zdjęć szpiegowskich tzw. „muła testowego” Nissana 370Z przyłapanego w ubiegłym roku na torze Nurburgring-Nordschleife. Tymczasem dochodzą do nas wiadomości z różnych źródeł, które zgodnie zapowiadają nowe 370Z pod koniec 2021 roku. Nowy Nissan z serii Z powalczy przede wszystkim z nową Toyotą Suprą, która opracowana wspólnie z BMW w topowej wersji oferowana jest z silnikiem o pojemności 3.0 l i mocy 340 KM, a w niedalekiej przyszłości również z dwulitrową jednostką benzynową o mocy 258 KM.
Nowy model Z zostanie opracowany zgodnie ze stylem retro, inspirowanym głównie Datsunem 240Z, co oznacza, że przód otrzyma okrągłe reflektory. Mówi się także o nawiązaniach do modelu Z32 300ZX – głównie w kwestii tylnej części nadwozia i świateł.
Zobacz również
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Nowy samochód za 55 tys. zł stał się faktem nie dzięki Chińczykom, a Fiatowi. Ma dopisek „Hybrid” w nazwie
Dacia Jogger Journey z mocną hybrydą za 103 tys. zł. To bardzo rozsądna propozycja „last minute” przed wakacjami

Najważniejsze pod maską. Napęd tylnej osi zostanie powierzony jednostce V6 z dwoma turbo o pojemności 3.0 l i mocy około 400 KM (dostępna z 9-biegową automatyczną skrzynią oraz z 6-stopniową manualną przekładnią). To znany silnik z modeli Infiniti, które kilka miesięcy temu wycofało się z rynku europejskiego. Na szczycie oferty oczekujemy wersji Nismo o mocy prawie 500 KM, chociaż bardzo możliwe, że będzie to model zelektryfikowany.
Najnowsze doniesienia zdradzają rzekomą nazwę nowej „zetki”. Następcą Nissana 370Z będzie 400Z, którego poznamy w 2021 roku.



