Wakacje z Peugeotem 5008 [test]

Peugeot 5008 już podczas pierwszej jazdy zimą w Portugalii przykuł moją uwagę. To samochód, który nie ma absolutnie nic wspólnego z poprzednią generacją. W dodatku jest największy w klasie i sprawia wrażenie bardzo porządnego. Jest też dostępny z bardzo ekonomiczną paletą jednostek napędowych. Wybór tego modelu był dla mnie najbardziej naturalnym podczas tegorocznego “tripa” – tym razem celem było jezioro Garda. Oczywiście – wyłącznie drogami niepłatnymi, dzięki czemu miałem okazję poznać francuskiego SUV-a na krętych alpejskich drogach.

I choć mógłbyś pomyśleć, że pomysł jazdy “ogromnym SUV-em” po wąskich drogach w kraju, w którym można prowadzić po wypiciu wina, to delikatnie mówiąc zwariowany pomysł, w rzeczywistości 5008 doskonale sprawdza się na zakrętach. Kierowca właściwie nie czuje, że prowadzi auto, które pomieści aż 7 osób i dysponuje przy tym 780 l bagażnikiem. To najbardziej przestronny model w klasie, a jednocześnie jeden z najlepiej jeżdżących.

Pod maskę testowanego egzemplarza trafiła 180-konna jednostką wysokoprężna 2,0 l BlueHDI. To najmocniejszy silnik, który w teorii zapewnia przyspieszenie do setki w czasie 9,1 s. W rzeczywistości nie odnotowałem ani jednego momentu, podczas którego narzekałem na brak mocy. Wysoki moment obrotowy gwarantuje zadowalającą sprężystość i dynamiczne przyspieszanie nawet podczas jazdy z autostradowymi prędkościami.

Fotele są ergonomiczne i dostępne z funkcją masażu. Długa podróż absolutnie nie wpłynęła na zdrowie moje oraz pasażera. W dodatku ergonomia wnętrza stoi na bardzo wysokim poziomie i wybór jakichkolwiek funkcji pojazdu nie stanowi problemu. No dobra, trochę męczyłem się ze znalezieniem funkcji “rozpylacza perfum”… Nawigacja zaskoczyła mnie za to aktualnością sieci dróg; nawet mapy Google nie wiedzą o otwarciach niektórych nowych tuneli!

Połączenie bluetooth proste i przyjemne (Do gustu szczególnie przypadło mi specjalne miejsce na aparat komórkowy, które jest dodatkowo wspierane przez system ładowania indukcyjnego). O wszystkich innych gadżetach możesz poczytać w tym wpisie.

Można w nim spać

Po złożeniu dwóch rzędów siedzeń otrzymujemy płaską powierzchnię, na której po rozłożeniu materaca można spokojnie… pójść spać. Mam ponad 180 cm wzrostu i jestem w stanie się w pełni wyprostować w 5008. Wielkość kabiny pozwoliła mi na nocleg w najpiękniejszych włoskich zakątkach, na przykład bezpośrednio  na brzegu Gardy. A tyle, ile zaoszczędziłem na hotelach, wystarczyło na przejechanie 2000 km… 5008 to przecież kawał samochodu, a potrafi spalić nawet poniżej 5 l oleju napędowego na 100 km. Jazda z prędkościami rzędu 150-160 km/h powoduje wzrost do zaledwie 6,2-6,5 l oleju napędowego na 100 km. Dopiero na górskich serpentynach silnik generował zużycie ponad 7 l oleju napędowego na 100 km. Tak niskie spalanie pozwalało mi na przejechanie 1000 km bez ani jednej wizyty na stacji benzynowej. Nie zgłębiałem się w technologię motoru Peugeota, ale jedno jest pewne – to samochód z jednym z najlepszych kompromisów spalania i osiągów.

Czyżby Peugeot opracował doskonałego podróżnika na czterech kołach? Wygląda na to, że tak. A jeśli nie – to na pewno są blisko ideału.

Test nowego 5008 jeszcze w tym roku zostanie wyemitowany na antenie TVN Turbo w programie “Automaniak”.