Według chińskich mediów, pierwszy śmiertelny wypadek z udziałem Tesli i autopilota miał miejsce w Chinach, a nie w Ameryce. Przypomnijmy, że w maju Joshua Brown zginął, gdy Tesla nie zauważyła ciężarówki i uderzyła w nią z pełnym impetem. Wcześniej jednak – w styczniu – Model S zabił kierowcę na autostradzie w Chinach – także przez ciężarówkę, ale z obsługi autostrady, która zajmowała miejsce na lewym pasie.

23-letni kierowca Modelu S zginął na miejscu. Tesla nie wydawała się hamować wcale, natomiast rodzina uważa, że odpowiedzialność za wypadek ponosi autopilot.

Przedstawiciele Tesli poinformowali, że bardzo ubolewają nad utratą kierowcy, ale nie byli w stanie przeprowadzić dochodzenia z powodu zbyt dużych zniszczeń samochodu. Tesla dodaje również, że wielokrotnie współpracowała z rodziną ofiary, aby zbadać przyczynę katastrofy, ale żadne szczegóły w tej sprawie nie zostały ujawnione.