Bentley Bentayga jest dostępny na rynku już od 8 lat. Luksusowy SUV zadebiutował w Paryżu w 2016 roku. W maju 2022 roku pokazano światu wersję EWB, czyli z przedłużonym rozstawem osi. Teraz takie auto trafiło na warsztat Mansory.
Bentayga EWB jest o 18 centymetrów dłuższa od standardowej wersji tego SUV-a. Przekłada się to oczywiście na większą ilość miejsca dla pasażerów tylnej kanapy.
Zobacz również
Poliftowy Seat Ibiza stał się tańszy od chińskiego MG3. Ma prosty silnik MPI z bardzo dobrą opinią
Europejska marka przeceniła swojego małego SUV-a do 63 490 zł. Spalanie według WLTP? 5,6 l na 100 km
Z 500 litrowym bagażnikiem jest bardziej rodzinny od Omody 5, a ma tę samą oszczędną hybrydę. Za 124 900 zł to SUV warty rozważenia
Fotele tam zamontowane posiadają specjalny system dopasowania oparcia do ciała. Inteligentne siedzenia wyposażone są w poduszki, które dostosowują się kształtem do osoby zasiadającej z tyłu.
„Długi” Bentley Bentayga od Mansory
Mansory udostępnił zdjęcia właśnie takiego Bentleya, który trafił w ich ręce. Tuner ten potrafi kompleksowo zmodyfikować wnętrze, ale nie wiadomo, czy w tym egzemplarzu zaszły jakieś zmiany. Widać jedynie zielony dywan, ale może to być opcja seryjna.

Tuner zaprezentował zdjęcia, na których widać jedynie modyfikacje stylistyczne dotyczące nadwozia. W oczy od razu rzuca się bardzo elegancki ciemnozielony lakier, który mocno kojarzy się z brytyjską motoryzacją.
Świetnie kontrastują z nim wszelkie elementy wykonane z włókna węglowego. Mamy tu przede wszystkim maskę, dokładki zderzaków, lusterka oraz spojler na klapie bagażnika.


Tuner zdecydował się też na zamontowanie podświetlanego logo w przednim grillu, który również jest z karbonu. Z tyłu rzuca się w oczy wielki dyfuzor i cztery końcówki układu wydechowego.
Poszerzone nadkola otulają ogromne, wieloramienne felgi, naprawdopodobniej o średnicy 23 cali. Pomalowane na czarno obręcze zostały delikatnie rozświetlone zielonym paskiem.



Mocy przybywaj!
Najciekawsze zmiany zaszły jednak pod maską. Pracuje tam podwójnie turbodoładowany silnik V8 o pojemności 4.0 litrów, który w seryjnej postaci generuje 550 koni mechanicznych.
Mansory udało się z niego wycisnąć aż 750 koni mechanicznych oraz 1020 niutonometrów. To więcej, niż niejeden włoski supersamochód, taki jak chociażby Lamborghini Aventador.
Przyrost ten pozwolił na uzyskanie przyspieszenia od 0 do 100 km/h w 3,7 sekundy i osiągnięcie prędkości maksymalnej na poziomie 317 km/h. Nieźle, jak na „rodzinnego SUV-a”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Źródło: Mansory, motofilm.pl



