Jeździł po mieście swoim Lamborghini Aventador. “Nic go nie interesowało i w końcu trafił” (wideo)

Wymuszenie pierwszeństwa jest dość częstą przyczyną kolizji, a czasami nawet wypadków. W taki sposób kończy się niezachowanie szczególnej ostrożności podczas manewrowania.

Takim „gapiostwem” popisał się kierowca białego Lamborghini Aventadora, które możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo. Mężczyzna miał zamiar skręcić w lewo na jednym ze skrzyżowań.

Nie popisał się ostrożnością kumplom z klubu Lamborghini. Wjechał prosto pod Hiluxa (wideo)

Niestety, zrobił to zbyt optymistycznie, myśląc że zdąży przed nadjeżdżającym z naprzeciwka autem. Rozpędzona osobówka nie ominęła jednak tylnego zderzaka włoskiego supersamochodu.

Żadnemu z uczestników na szczęście nic się nie stało, ale straconego czasu i nerwów nikt już tym ludziom nie odda. Mamy nadzieję, że od tej pory kierowca Lamborghini będzie jeździł nieco ostrożniej.

Wymuszenie i kolizja na rondzie, której dałoby się uniknąć. “Nawet nie dotknął hamulca” (wideo)

Za napęd w limitowanym do 900 sztuk Aventadorze SVJ odpowiada wolnossący silnik V12 o pojemności 6.5 litra. Na wszystkie cztery koła trafia moc 770 koni mechanicznych, dzięki którym wóz przyspiesza od 0 do 100 km/h w 2,8 sekundy.