Miłośnicy tuningu modyfikują samochody naprawdę różnej klasy. Od Hondy Civic, poprzez Mercedesy Klasy G, aż po najnowsze Ferrari SF90. Są jednak auta, w których zmiany przez wiele osób nie są pozytywnie przyjmowane. Jednym z takich przykładów może być Lamborghini Countach.
Z pewnością kojarzysz markę Liberty Walk. Japończycy słyną z dość kontrowersyjnych przeróbek i bardzo głośnych projektów. Na początku 2023 roku mogłeś zobaczyć zmodyfikowane przez nich Ferrari F40.
Zobacz również
Za 122 400 zł oferuje silnik 2.0 l o mocy 184 KM. Ten japoński SUV wyróżnia się na tle konkurentów
Ford Kuga ST Line z rabatem 46 430 zł kosztuje 129 900 zł. Jego bagażnik jest o 138 litrów większy niż w MG HS
Audi Q5 sprzedawało się w kwietniu lepiej niż Cupra Formentor. Przeceny o prawie 60 tys. zł robią swoje
Legendarny supersamochód został mocno obniżony, a jego nadwozie znacznie poszerzono elementami z tworzywa sztucznego. Auto miało swoją premierę podczas targów motoryzacyjnych w Tokio.
Japończycy nie spoczęli na laurach i na tegoroczną wystawę przygotowali podobny projekt. Tym razem „pod nóż” trafiło Lamborghini Countach, czyli jeden z najbardziej znanych modeli z Sant’Agata Bolognese.
Ekipa Liberty Walk postanowiła wykonać kompletny pakiet stylistyczny, który dość mocno zmienia wizerunek auta. Na nadwoziu pojawiło się mnóstwo nowych elementów.

Countach według Liberty Walk
Nadkola zostały poszerzone, a zawieszenie oczywiście znacznie obniżone. Pod nakładkami na błotniki pojawiły się 17-calowe felgi Rohana Forged w kolorze czarnym.
Oprócz tego jest tu nowy zderzak z przodu z ogromną dokładką oraz bardziej opływowe lusterka. Z tyłu od razu w oczy rzuca się ogromny spojler i dyfuzor znacznie wystający spod auta.
Nie da się ukryć, że tak zmodyfikowane Lamborghini Countach mocno przyciąga spojrzenia. Z pewnością jednak znajdą się zarówno osoby, które pokochają ten projekt jak i takie, które go znienawidzą.

Liberty Walk uwielbia wzbudzać kontrowersje, dzięki czemu robi się o tej marce coraz głośniej. Jestem bardzo ciekawy z jakim projektem firma ta pojawi się w Tokio w styczniu 2025 roku.
Ceny pakietu dla Countacha jeszcze niestety nie podano. Można jednak się spodziewać, że tanio nie będzie, biorąc chociażby pod uwagę ofertę przeznaczoną dla Ferrari F40.
Za elementy wykonane z polimerowych kompozytów trzeba zapłacić 127 600 dolarów, czyli około 515 000 złotych. Jest też wariant karbonowy, za który Liberty Walk życzy sobie aż 160 600 dolarów, czyli niecałe 650 000 złotych.
Źródło: Liberty Walk, motofilm.pl



