To stary, ale oszczędny SUV. Za 65 tys. zł mniej można przymknąć oko, zwłaszcza że pali 5,2 l na 100 km
Już dawno nie testowałem samochodu, w którym zamiast USB C jest tylko klasyczne USB. Mimo to warto się przy nim zatrzymać, zwłaszcza teraz, gdy jest tańszy o kilkadziesiąt tysięcy złotych.