Pojechałem chińskim SUV-em z „super hybrydą” w Europę. Numeru do assistance nauczyłem się na pamięć
Wyjazd nowym autem w długą trasę to zawsze trochę loteria. Zwłaszcza gdy jedzie się samochodem, którego prawie nie ma jeszcze na drogach — i do kraju, w którym marka nie ma ani salonów, ani serwisów. Chery przecież dopiero zaczęło swoją ekspansję, i to od Polski.