Niewielki lifting Ssangyonga Korando

Ssangyong Korando 2012

Podczas salonu genewskiego większość obserwatorów koreańskiego stanowiska skupiło swą uwagę na koncepcyjnym modelu XIV-2 Convertible Crossover, pomijając dyskretnie zmodernizowane Korando.

Ludzie z Ssangyonga nie ukrywają, że zmiany dotknęły głównie jednostek napędowych. W stylistyce wymieniono na nowe jedynie kilka detali.

SsangYong Korando w limitowanej edycji dla Wielkiej Brytanii [FOT]

ssangyong korando le 12 gloProjektowany obecnie przez włoskich stylistów model Korando, jest na rynku od 1983 roku. Oczywiście, pierwsza generacja tego samochodu była o wiele bardziej surowa, zbliżona wręcz do pierwszych Jeepów Wranglerów. Nieco bardziej cywilizowaną serię drugą, produkowaną w latach 1997-2006, sześć lat temu zastąpiła najnowsza generacja, która obecnie dostępna jest w limitowanej edycji przeznaczonej dla Brytyjczyków.

Odmiana LE, bo taką nazwę przyjęła specjalna wersja, wyróżnia się 18-calowymi aluminiowymi felgami, tylnym spoilerem oraz przyciemnionymi szybami. Wewnątrz mieszkańcy Wielkiej Brytanii odnajdą w aucie m.in. podgrzewane fotele, skórzaną kierownicę i drążek zmiany biegów czy tempomat oraz czujniki parkowania z tyłu.

SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Renesans. Test SsangYong Korando 2.0 e-xDi200 2WD Quartz

Udało się. Jako jedni z pierwszych mieliśmy okazję przetestować wchodzący właśnie na rynek najnowszy model SsangYonga – Korando. Ta koreańska marka wraca do Polski po kilku latach nieobecności, wzmocniona i odmieniona, z zupełnie nowym SUV-em. Nie osądzajcie jej jednak za szybko, gdyż nie zawsze to, co egzotyczne znaczy nieciekawe. Nowe Korando ma wszelkie zadatki, żeby nieźle namieszać w klasie kompaktowych SUV-ów. I zaraz Wam to udowodnię.

Na początek zdziwienie – kontrowersyjną stylistykę znaną np. z Rodiusa zastąpiły gładkie i nowoczesne linie. Nadwozie Korando zaprojektowane przez Giorgetto Giugiaro może się podobać i moim zdaniem na żywo prezentuje się ciekawiej niż np. Hyundai ix35. Bardziej europejsko. Większość osób zwracała uwagę na znaczną szerokość i wysokość samochodu, przez co Korando wydawało się im masywne i bezpieczne. Z drugiej strony, dzięki kompaktowej długości (4,41 m) i małej średnicy zawracania (10,8 m) parkowanie nim w mieście nie okaże się koszmarem. Terenowy charakter tego auta poza większym prześwitem (180 mm) podkreślają też ciemne obudowy nadkoli i zderzaków, które mają zapobiec zarysowaniu lakieru. Srebrne relingi na dachu komponują się z 17-calowymi alufelgami, na które nałożono opony o rozmiarze 225/60R. A we wnętrzu niespodzianek ciąg dalszy.