Pagani Zonda Cinque, które rzuca płomieniami – dźwięk wspaniałego V12 od AMG [WIDEO]

Pagani Zonda Cinque ogień z rurPagani Zonda Cinque to chyba najlepsze Pagani, jakie kiedykolwiek wyprodukowano. Fakt – Huayra jest sporo mocniejsza, szybsza i młodsza, ale Zonda Cinque charakteryzuje się niepowtarzalnym wyglądem i wspaniałym dźwiękiem silnika.

Na wideo poniżej możecie posłuchać V12 od AMG na pełnych obrotach i zobaczyć ogień, który wydobywa się z czterech centralnie zamontowanych końcówek układu wydechowego. Coś wspaniałego!

Pagani Huayra Carbon Edition – karbonowy bóg wiatru [GENEWA 2012]

Pagani Huayra Carbon Edition Genewa 2012Horacio Pagani, z pochodzenia Argentyńczyk, założyciel stającej się już żywą legendą marki, wiele lat temu postawił sobie za cel opracowanie metody jak najdoskonalszego wykorzystania włókna węglowego w konstrukcji auta.

Prace badawcze, rozpoczęte już w latach 80-tych, prowadził jako członek zespołu Lamborghini. Konflikt interesów doprowadził do przerwania współpracy i zaowocował powstaniem Pagani Automobili Modena, której przygotowywanie się do rynkowego debiutu zajęło aż 7 lat. Efektem starań był pojazd niezwykły – w 1999 roku na świat przyszła pierwsza Zonda.

Wypadek Pagani Zondy F we Włoszech [FOT]

zonda crash gloParę dni temu, warta 1 500 000$ Zonda F zarejestrowana w Monaco została doszczętnie skasowana w wypadku na autostradzie we Włoszech. O kierowcy wiadomo tylko tyle, że ma 28 lat i z całego wypadku wyszedł bez uszczerbku na zdrowiu.

Wg pierwszych ustaleń i relacji świadków, jechał swoim Pagani w kierunku Genui z prędkością ok. 320km/h. Po wyprzedzeniu innego pojazdu, stracił panowanie nas samochodem i uderzył z wielką siłą w barierę po drugiej stronie drogi.

Słynny kierowca F1 rozbił Pagani Zondę S

pagani 01 gloJak donoszą międzynarodowe media, trzykrotny mistrz świata Formuły 1 Jackie Stewart kilka dni temu rozbił Pagani Zondę S, której koszt zakupu oscyluje w granicach dwóch milionów złotych. Sportowa zabawka była własnością Gareth’a Jones’a, prezentera Brytyjskiego programu ,,Gareth Jones On Speed”.

Cóż, z pełnym szacunkiem do Stewart’a, ale to już chyba nie te „latka”… Sztuka opanowania 555-konnego samochodu naprawdę nie jest prosta.