Pojechałem na jarmark chińskim SUV-em „w stylu Porsche”. Niedziałający spryskiwacz przelał czarę goryczy
Wypady na jarmarki bożonarodzeniowe mają w sobie coś z magii – dopóki nie wyruszysz w drogę niedopracowanym SUV-em, który potrafi wyssać ją z ciebie w kilka minut. Miał być szybki, nowoczesny i komfortowy, a zafundował mi lekcję pokory, kilka zimnych podmuchów i… podróż bez spryskiwacza.