Lamborghini Aventador: wypadek

Dwa żółte Lamborghini Aventador S zderzyły się ze sobą: kierowcy mieli maseczki (wideo)

Jak bardzo mało prawdopodobne jest to, że dwa żółte Lamborghini Aventador S zderzą się ze sobą? Biorąc pod uwagę niewielką liczbę wyprodukowanych egzemplarzy, szanse faktycznie są bliskie zeru. Jednak zgodnie z zasadą, że nie ma rzeczy niemożliwych, należy brać pod uwagę taką możliwość. Dokładnie do takiego incydentu doszło na lokalnych drogach Singapuru. Dwa włoskie supersamochody są nie tylko pomalowane tym samym lakierem, ale mają też czarne koła i podobne dodatki stylizacyjne…

Jeden z egzemplarzy po zderzeniu ma poważnie uszkodzony przedni pas. W drugim egzemplarzu ucierpiał tył (z reguły dużo bardziej wytrzymalszy). Prędkość obu Lamborghini nie była duża, dlatego na szczęście nie ma rannych w tej kolizji.

> Czy nowe Audi RS6 Avant jest szybsze od Lamborghini Urus?

Nieznane są okoliczności incydentu, ale bardzo możliwe, że chodzi o „zagapienie się” jednego z kierowców Lamborghini. Być może właściciel Aventadora S z rozbitym przodem doznał szoku, albo nie dowierzał w możliwość spotkania takiego samego egzemplarza i potraktował widok przed sobą jak iluzje? Pewne jest, że nie zrobił tego z zazdrości…

> Lamborghini Huracan EVO RWD Spyder: miękki dach składany w 17 sekund

Warto pochwalić postawę kierowców Lamborghini. Na załączonym wideo możecie zobaczyć, że po incydencie i analizowaniu sytuacji oboje mieli nałożone maseczki. Dzięki temu uniknęli ryzyka zakażenia koronawirusem.

Wypadek dwóch Lamborghini: kierowcy mieli maseczki
Wypadek dwóch Lamborghini: kierowcy mieli maseczki

Dla przypomnienia, Lamborghini Aventador S chowa w sobie silnik dwunastocylindrowy silnik o pojemności 6.5 l i mocy 740 koni mechanicznych. Taka moc spokojnie wystarczy, aby przyspieszać do pierwszej setki w czasie w czasie poniżej 3 sekund. Warto dodać, że cena modelu Aventador S w Polsce startuje od prawie 1.8 miliona złotych.

> Lamborghini produkuje maseczki i okulary ochronne