A tak się dachuje w „zwolnionym tempie” [WIDEO]

Dachowanie Hondy CivicNie, nie jest to scena rodem z Hollywood. Wydawało się, że w prawdziwym życiu, aby doprowadzić do dachowania, należy jechać z naprawdę dużą prędkością. Nic bardziej mylnego. Temu kierowcy Hondy Civic sedan ta sztuka udała się przy prędkość… około 30 km/h.

Jak to możliwe? Otóż kierowca japońskiego auta niefortunnie trafił w tylne koło białego sedana, które siłą obrotu spowodowało podniesienie srebrnego pojazdu. Warto dodać, że ten rodzaj wypadku często zdarza się w Formule 1, gdzie wszystkie cztery opony są „otwarte”. Jeśli chcesz zobaczyć to własne oczy, po prostu obejrzyj wideo poniżej.

Właściciel Hondy przerobił ją na Toyotę, bo chciał mieć Lexusa

honda civic lexus crown 01 gloEuropa i Azja to dwie odrębne wizję jeżeli chodzi o kulturę, życie jak i również samochody. To, co Chińczyk, czy Rosjanin uzna za wyniosłe, dla Europejczyka będzie zapewne przesiąknięte kiczem. Tym razem przygotowaliśmy dla was owoc azjatyckiego tuningu z Tajlandii.

Modelem bazowym pod auto, które widzicie powyżej na waszych ekranach została najnowsza generacja Hondy Civic sedan. Patrząc na tył samochodu mamy wrażenie, że pierwotnie Civic miał udawać Lexusa IS, jednak szybki rzut oka na przód, a tu surprise, Toyota Crown. Profil tego dziwactwa daje nam jednak inny sprzeczny komunikat, że to nie Lexus, nie Toyota a Honda Civic sedan, która najprawdopodobniej doznała zapaści psychicznej, co odzwierciedlają lekko zamaskowane pod masywnymi nadkolami koła.