Ferrari F40 i ostre kręcenie bączków – czego trzeba więcej do szczęścia? [WIDEO]

Ferrari F40 burnoutBączki to moc w czystej postaci i wszyscy je kochają. Tym bardziej, gdy w roli głównej występują supersamochody. Na filmie możecie zobaczyć, z jaką łatwością Ferrari F40 zmienia gumę w dym, tak bez powodu.

Model powstał z okazji 40-to lecia marki. To jeden z najbardziej udanych i chwalonych Ferrari. W momencie wejścia na rynek w 1987 był najszybszym samochodem drogowym świata. Powstało jedynie 1315 egzemplarzy, a obecnie cena niektórych sięga nawet miliona dolarów. Sporo, biorąc pod uwagę, że samochód nie ma nawet dywaników i boczków drzwi.

Nadchodzi 25-lecie Ferrari F40 – uroczystości w Wielkiej Brytanii

25-lecie Ferrari F40Ciężko uwierzyć, że supersamochód ze stajni Ferrari obchodzi już ćwierćwiecze istnienia. Tegoroczne obchody jubileuszu będą miały miejsce latem na torze Silverstone.

Podobnie jak 5 lat temu, przy 20 rocznicy wprowadzenia do produkcji F40, właściciele aut z całego świata zgromadzą się w Wielkiej Brytanii – tym razem w dniach 20-22 lipca. Organizatorzy mają zamiar pobić rekord z 2007 roku, kiedy to udało się zgromadzić 40 egzemplarzy tych niesamowitych samochodów, co stanowi zaledwie około 3% produkcji (1315 aut opuściło włoską fabrykę w latach 1987-1992). Jak informuje Nigel Chiltern-Hunt z brytyjskiego klubu Ferrari, właściciel F40, do tej pory potwierdzono już 50 obecnych samochodów – rekord jest więc bliski.

Prosto z Japonii: Ferrari F40 jako… limuzyna

csp 1 033 gloKto by kiedykolwiek pomyślał, że coś takiego powstanie? Nikt. Co jakiś czas świat zadziwia nas właśnie takimi wynalazkami. Po ośmiokołowym aucie czy przeróbce Rolls Royca nadszedł czas na Ferrari F40 w wersji limousine. Oczywiście to nie projektanci tej marki upadli na głowę. Na takie dziwne połączenie zdecydował się pewien Japończyk.

Przerobiona replika wyposażona jest w zmieniarkę płyt CD, klimatyzację, wspomaganie kierownicy, system keyless, szyberdach, ABS, alarm, 19-calowe felgi, a nawet skórzane kubełkowe siedzenia. Niestety nie ma za bardzo, po co zaglądać pod maskę. Znajdziemy tam motor o pojemności jedynie 1,6l. W porównaniu do prawdziwego silnika siedzącego w oryginalnym F40 jest to nic (V8 3.0l 478KM).