9-latek z Grecji driftuje BMW E30 [WIDEO]

9 latek driftuje BMW E30Nie wiemy, czy Stavros Grillis z greckiej wyspy Kos jest najmłodszym drifterem na świecie, ale z pewnością jest on jednym z najmłodszych i najbardziej utalentowanych. Mimo młodego wieku – 9 lat – dzięki wsparciu i pomocy ojca, driftuje jak prawdziwy profesjonalista. Wyobrażacie sobie, jakie cuda będzie czynił za 10 lat?

Dzieci rozbiły Peugeota 107 [WIDEO]

Dziecko za kierownicą Peugeot 107Nie wiemy, czy poniższy filmik, na którym dzieci rozbiły Peugeota 107 jest prawdziwy, ale wszystko na to wskazuje. Podobnie jak bliźniacze Toyota Aygo i Citroen C1, Peugeot 107 dostępny jest z automatyczną skrzynią biegów, więc przynajmniej teoretycznie, dziecko nie powinno mieć problemu z wrzuceniem biegu wstecznego. Obejrzyj wideo poniżej i powiedz, co o tym sądzisz.

„Przepraszam tato” – 10-latek rozbił Ojcu Maserati GranTurismo warte 206.000 dolarów

maserati gran coupe 101 gloKogo za dziecka nie kusiło, aby podebrać Ojcu kluczyki od samochodu i udać się na przejażdżkę po mieście? Jestem przekonany, że każdy wpadł kiedyś na taki pomysł. Podczas gdy jednak zdecydowana większość porzuciła ten plan, 10-letni amerykański chłopiec, który mieszka w Hong Kongu, faktycznie podebrał Ojcu auto… Konkretniej to Maserati GranTurismo, które wycenione zostało na 206.000 dolarów.

Chłopiec znalazł kluczyki w „zamykanej” szufladzie. Sam wyjazd z parkingu zakończył się stłuczką, ale to nie zniechęciło 10-latka do kontynuowania podróży na ruchliwych drogach. Przejechał 300 m, po czym jeden z przechodniów o zdarzeniu poinformował policję.

11-latek, który pokazuje, jak się jeździ Audi R8… [VIDEO]

video 11 year old shows skills in audi r8 glo11-latek za kierownicą Audi R8 – brzmi jak żart, prawda? Ale taka sytuacja naprawdę miała miejsce. Nie mam zielonego pojęcia, kto udostępnił tak mocne auto praktycznie jeszcze dzieciakowi – pewnie ojciec, albo inny bogaty członek rodziny. Nie wnikam.

Nasuwa mi się tylko jedno pytanie – czy temu dziecku naprawdę się to podobało? Spójrzcie na jego twarz – zero jakiejkolwiek oznaki radości. No, chyba, że takie „atrakcje” fundowane mu są codziennie…