Europejska marka przeceniła swojego małego SUV-a do 63 490 zł. Spalanie według WLTP? 5,6 l na 100 km
Citroen coraz mocniej obniża cenę modelu C3. Ten mały SUV zszedł właśnie poniżej 65 tys. zł za fabrycznie nowy egzemplarz z 2025 roku.
Citroen coraz mocniej obniża cenę modelu C3. Ten mały SUV zszedł właśnie poniżej 65 tys. zł za fabrycznie nowy egzemplarz z 2025 roku.
Ten rodzinny SUV Citroena z ogromnym bagażnikiem regularnie pojawia się w dobrych promocjach. Ale tak mocnej odpowiedzi Francuzów na chińską konkurencję sobie nie przypominam.
Niektóre chińskie propozycje są naprawdę mocne, ale to nie oznacza, że europejskie marki nie mają czym odpowiedzieć. Mają, a najlepszym przykładem jest ta oferta na bogato wyposażonego SUV-a Citroena produkowanego w Hiszpanii.
Citroen C5 Aircross nowej generacji zadebiutował na polskim rynku w połowie stycznia. I choć od premiery minęły zaledwie 3 miesiące, model ten zaczyna być oferowany w cenach kojarzonych raczej z chińskimi markami.
Jeśli ktoś celował w najtańszy samochód elektryczny na rynku, wybierał Dacię Spring albo Leapmotora T03. Teraz może również rozważać tego europejskiego SUV-a. Jego cena spadła o prawie 40% od końca 2023 roku.
Walka cenowa między producentami samochodów trwa w najlepsze. Dołącza do niej także Citroen, który oferuje swojego SUV-a w specjalnej wersji za równe 101 tys. zł.
Dysponując dziś budżetem 80 tys. zł, spokojnie da się wyjechać z salonu rodzinnym SUV-em, który dobrze wygląda i mało pali.
Rodzinny model ze świetnym zawieszeniem mocno staniał. Rabat przekraczający 50 tys. zł sprawia, że dziś patrzy się na niego zupełnie inaczej, zwłaszcza że w trasie bez problemu potrafi zejść poniżej 5 l/100 km.
Nowy Citroen C5 Aircross już na starcie był wyceniony bardzo rozsądnie. Dealerzy dorzucili jednak swoje i dziś ten rodzinny SUV kosztuje jeszcze o około 20 tys. zł mniej.
Segment tanich sedanów wyraźnie stracił po wycofaniu Dacii Logan. Nie wszyscy jednak wiedzą, że na rynku dostępny jest solidny następca, oferujący lepszy silnik, niższe zużycie paliwa i bogatsze wyposażenie.
Dealerzy wyraźnie obniżają ceny poprzedniej generacji Citroena C5 Aircross. To jedna z ostatnich okazji, by kupić rodzinnego SUV-a z oszczędnym dieslem, którego nie oferuje już ani nowy model, ani konkurencja z Chin.
Citroen C4 w hybrydzie z automatem kusi ceną 91 tys. zł i niskim spalaniem. Jedyny zgrzyt to mały bagażnik, ale da się to łatwo i tanio obejść.
Nowego Citroena C5 Aircrossa jeszcze nie nie widać na polskich drogach, a już staniał. Topowa wersja z matrixami i kamerą 360 kosztuje po rabacie tylko 10 tys. zł więcej niż „baza”.
Nazwa „C3” raczej nie kojarzy się z wysokim autem. Ale w najnowszej odsłonie i wersji Aircross to SUV, który zaskakuje oglądających dużym prześwitem.
W segmencie małych SUV-ów różnice cenowe zwykle liczy się w kilku tysiącach złotych. Tym razem skala jest zupełnie inna, bo chodzi o ponad 20 tys. zł.
Odbierając do testów 110-konnego hybrydowego Citroena C3, byłem przekonany, że pod każdym względem będzie gorszy od 163-konnego chińskiego Chery Tiggo 4. Autostrada szybko pokazała, jak bardzo się myliłem.
Jeszcze niedawno Sandero Stepway było pierwszym wyborem dla tych, którzy chcieli tanie auto z możliwie dużym prześwitem. Dziś coraz więcej klientów spogląda w stronę francuskiego producenta oferującego model o bardziej SUV-owatym wyglądzie.
Wygląda na to, że w 2026 roku bezkonkurencyjność Chińczyków się skończy. Owszem, wielu producentów z Europy czy Japonii próbowało walczyć obniżonymi cenami, ale teraz na rynek wchodzą nowe modele, opracowywane już z myślą o chińskiej ekspansji. Taki jak ten od Citroena wydaje się odpowiedzią doskonałą.
Aby mieć naprawdę praktyczne auto, wcale nie trzeba iść w SUV-y. Citroen przypomina, że najlepsze rozwiązania potrafią stać tuż obok głównego nurtu i wcale nie muszą być drogie.
Ten sedan jeszcze niedawno był poza zasięgiem wielu kierowców, a dziś kosztuje mniej niż większość chińskich propozycji. W segmencie tanich aut rodzinnych wypada naprawdę mocno. Trudno przejść obojętnie obok oferty przecenionej o prawie 20 tys. zł.