Dopiero wjechał do salonów, a już potaniał o 20 tys. zł. Przez „matrixy” i bagażnik 650 l Chińczykom robi się gorąco
Nowego Citroena C5 Aircrossa jeszcze nie nie widać na polskich drogach, a już staniał. Topowa wersja z matrixami i kamerą 360 kosztuje po rabacie tylko 10 tys. zł więcej niż „baza”.