SUV Volkswagena w środkowej wersji Life Plus za 82 800 zł. Bagażnik ma jak Omoda 5

Volkswagen T-Cross, który jest jednym z najbardziej praktycznych miejskich SUV-ów na rynku, nawet w wersji Life Plus z rozsądnym wyposażeniem mieści się w budżecie 85 tys. zł.

Konkurowanie w segmencie zdominowanym przez Toyotę Yaris Cross nie jest łatwym zadaniem. Volkswagen jednak nie odpuszcza i proponuje T-Crossa w wersji Life Plus w cenie, która może zainteresować wielu klientów.

Tego małego SUV-a można obecnie kupić za 82 800 zł. Co ważne, nie mówimy tutaj o bazowej wersji Trend ani nawet Life. W tej cenie otrzymujemy odmianę Life Plus, która w gamie znajduje się pomiędzy Life a Style i jest środkowym wariantem wyposażenia.

Nawet jeśli ktoś szuka większego SUV-a, takiego jak Omoda 5, zdecydowanie powinien przyjrzeć się T-Crossowi. Zaskakuje on bowiem naprawdę dużym bagażnikiem o pojemności 445 litrów. To więcej niż oferuje większość konkurentów w tym segmencie, w tym Toyota Yaris Cross, której bagażnik mieści 397 litrów. Co ciekawe, wspomniana Omoda 5, mimo że jest od T-Crossa dłuższa o prawie 30 cm, ma bagażnik o pojemności 442 litrów, czyli praktycznie identycznej.

Volkswagen T-Cross - bagażnik, fot. Volkswagen
Volkswagen T-Cross – bagażnik, fot. Volkswagen

Jak jest wyposażony Volkswagen T-Cross Life Plus? Ma cyfrowe zegary i reflektory LED-owe

Środkowa wersja zobowiązuje do sensownego wyposażenia i patrząc na to, co oferuje T-Cross Life Plus, trudno tutaj narzekać. Oto wszystkie istotne elementy, które posiada:

  • wszystkie dostępne w tym modelu systemy bezpieczeństwa i asystujące kierowcy
  • aktywny tempomat
  • bezkluczykowy dostęp
  • światła mijania i drogowe LED
  • tylne światła LED
  • relingi dachowe
  • przyciemniane tylne szyby
  • pełna elektryka szyb
  • czujniki parkowania z tyłu
  • 8-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
  • indukcyjna ładowarka do telefonu
  • obręcze aluminiowe Bangalore 17″
  • klimatyzację manualną
  • radio z ekranem multimedialnym

Co istotne, klimatyzacją obsługujemy trzema pokrętłami. We współczesnych samochodach to już rzadkość, bo większość producentów przeniosła sterowanie na ekran dotykowy. Osoby, które miały okazję korzystać z obu rozwiązań, często zdecydowanie lepiej oceniają jednak tradycyjne pokrętła, przede wszystkim ze względu na wygodę i prostotę obsługi.

Dostępność relingów dachowych to również dobra wiadomość. W każdej chwili można do nich łatwo przymocować bagażnik o pojemności kilkuset litrów i bez problemu wybrać się na zagraniczne wakacje, zabierając ze sobą wszystko, co potrzebne. I nie bez powodu o tym wspominam, bo w najtańszej Omodzie 5 Essential relingów dachowych nie znajdziemy.

Zrzut ekranu oferty na Volkswagena T-Cross za 82 800 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Volkswagena T-Cross za 82 800 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Silnik ma zużywać przede wszystkim mało paliwa. Jest też trwały

Jeśli zajrzymy pod maskę T-Crossa, najmniejszą możliwą opcją jest 1,0-litrowy silnik TSI o mocy 95 KM i maksymalnym momencie obrotowym 175 Nm. Według danych producenta auto osiąga pierwszą setkę w 11,3 sekundy, a jego prędkość maksymalna wynosi 180 km/h.

I choć jednostka ta ma tylko trzy cylindry, to przez lata dała się poznać jako wyjątkowo trwała. Ten sam silnik pod maską tańszych modeli, takich jak Fabia, nierzadko pokonuje nawet pół miliona kilometrów, na przykład u kierowców taksówek. Na rynku wtórnym bez problemu znajdziemy też kilkuletnie egzemplarze z przebiegami 150-200 tys. km, których ceny nadal sięgają około 50 tys. zł.

Volkswagen T-Cross R-Line - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Volkswagen T-Cross R-Line – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Wielu kierowców chwali ten silnik również za niskie spalanie. Według cyklu WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 5,4 l na 100 km, ale na drogach krajowych spokojnie można uzyskać 4,5-4,7 l na 100 km. W mieście spalanie rośnie do około 6,5-6,8 l na 100 km.

Warto też wiedzieć, że gdyby komuś nie zależało konkretnie na samochodzie z logo Volkswagena, taniej można kupić Seata Aronę, która jest bliźniaczą konstrukcją. U dealerów auto kosztuje od 73 900 zł, a ma ten sam silnik i bardzo podobne wyposażenie.

Źródło: motofilm.pl