Jeszcze kilka miesięcy temu szukanie taniego, a zarazem praktycznego samochodu z automatem i dobrym wyposażeniem oznaczało jeżdżenie od jednego chińskiego salonu do drugiego. Dzisiaj nie jest to już takie oczywiste. Ostatnie oferty Volkswagena i Peugeota pokazały, że europejskie marki również zaczynają mocniej walczyć ceną. Teraz dołącza do nich Seat z bardzo ciekawą ofertą na Leona.
Ten sprawdzony kompakt, opracowany przez Europejczyków z myślą o europejskich kierowcach, jest teraz dostępny ze zniżką wynoszącą 33 870 zł.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguPożądaną wersję z miękką hybrydą i automatem można dziś kupić dokładnie za 107 350 zł, choć jej cena katalogowa wynosiła 141 220 zł. Mowa o egzemplarzu z 2026 roku, który ma tylko jedną wadę: został zarejestrowany 30 sierpnia. Po co? Chodzi po prostu o realizację planu sprzedażowego i uzyskanie premii od importera. W praktyce dla klienta nie oznacza to żadnych różnic poza dodatkowym wpisem, w którym salon figuruje jako pierwszy właściciel.

Seat Leon za 107 350 zł ma bogate wyposażenie dzięki dodatkom
Kto dawno nie zaglądał do Seata, może być pozytywnie zaskoczony. Hiszpańska marka poprawiła poziom wyposażenia swoich samochodów. Ten konkretny egzemplarz to wersja Style, która w standardzie obejmuje m.in.:
- System kontroli odstępu Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania i funkcją ochrony pieszych i rowerzystów
- Automatyczny hamulec pokolizyjny ograniczający skutki kolejnych kolizji (Multi Collision Brake)
- Elektromechaniczny hamulec postojowy z asystentem podjazdu i zatrzymania (Auto Hold)
- Automatyczna funkcja opóźnionego wyłączania świateł Coming and Leaving Home
- Wirtualny kokpit: cyfrowa tablica przyrządów z kolorowym ekranem TFT 10,25”
- Funkcja ostrzegania o ruchu poprzecznym z przodu Front Cross Traffic Assist
- Sportowa kierownica wielofunkcyjna obszyta skórą z białym przeszyciem
- Elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne
- Światła do jazdy dziennej LED, przednie światła ecoLED
- Funkcja rozpoznawania mowy i sterowania głosem
- Automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- 2 x USB typu C z przodu i 2 x USB typu C z tyłu
- SEAT CONNECT dla Media System Colour+
- System rozpoznawania znaków drogowych
- Tempomat z ogranicznikiem prędkości
- Czujniki parkowania z przodu i z tyłu
- System rozpoznawania zmęczenia
- Asystent pasa ruchu Lane Assist
- Tylne światła ecoLED
- Automatyczna klimatyzacja trzystrefowa
- Czujnik deszczu
- Czujnik zmierzchu (automatyczne światła)
Tu dochodzą jeszcze dodatki, w tym kamera cofania, pakiet zimowy z podgrzewanymi przednimi fotelami i kierownicą, pakiet diodowego oświetlenia oraz elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka boczne.

Wnętrze Leona jest ergonomiczne i dobrze przemyślane. Po zajęciu miejsca za kierownicą szybko można poczuć się jak u siebie, bo wszystko znajduje się dokładnie tam, gdzie można się tego spodziewać. Do tego materiały są wyraźnie lepsze niż w starszych modelach Seata, a całość solidnie spasowano. Dzisiaj dużo rzadziej zdarza się też, żeby system multimedialny się zacinał. A przypomnijmy, że jeszcze cztery lata temu było to wręcz nagminne.
Automat i miękka hybryda robią tutaj robotę. Jest tanio w użytkowaniu
W żadnym wypadku nie mówilibyśmy o dobrej ofercie, gdyby za te pieniądze chodziło o wariant ze zwykłym silnikiem spalinowym i manualną skrzynią biegów (za 105 tys. zł oferowano taki w 2025 roku!). Tutaj mamy 1,5-litrowy silnik z miękką hybrydą o mocy 116 KM, który sparowano z automatyczną skrzynią biegów.
Jeśli chodzi o ekonomię, według danych WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 5,3–5,5 l na 100 km. Osiągi są przy tym całkowicie wystarczające do codziennej jazdy. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 10,4 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 197 km/h.
Żaden „chińczyk” ze zwykłym silnikiem spalinowym nie jest w stanie osiągnąć takiego spalania. Przykładowo spalinowa Omoda 5 zużywa około 2–2,5 litra więcej na każde 100 km. Żeby uzyskać podobne spalanie, trzeba już wybrać hybrydę, która w tym przypadku kosztuje podobne, choć nadal wyższe pieniądze, bo minimum 112 900 zł. Co więcej, Leon, mimo że jest kompaktem, ma niemal identyczny bagażnik jak wspomniana Omoda z hybrydą, oferując 380 litrów pojemności.

Oczywiście niektórzy mogą mniej przychylnie patrzeć na Seata ze względu na zapowiadany koniec marki w 2030 roku. Nie ma co się jednak obawiać o wsparcie czy dostępność części. Na tej samej platformie powstało wiele innych modeli Grupy Volkswagen, a część podzespołów jest wspólna dla różnych modeli koncernu. Dzięki temu z dostępnością części przez lata nie powinno być większego problemu.
Źródło: motofilm.pl



