Volvo EX30 o mocy 272 KM zeszło poniżej 150 tys. zł. Chodzi o lepszą wersję „Core”

Volvo EX30 w sensownej wersji wyposażenia z bardzo mocnym silnikiem elektrycznym mieści się teraz w budżecie 150 tys. zł.

Niektórym może się wydawać, że Volvo EX30 to nadal świeży samochód, ale wcale tak nie jest. Produkcja ruszyła w 2023 roku, więc od jego debiutu minęły już 3 lata.

To sprawia, że dealerzy zaczynają go poważnie przeceniać. Nawet sensowną i mocną wersję z silnikiem o mocy ponad 270 KM można kupić za 148 900 zł. To aż 32 688 zł mniej od ceny katalogowej wynoszącej 181 588 zł. Pytanie jednak, czy warto?

Jeszcze w 2024 roku powiedziałbym, że nie. Wówczas była to całkowita nowość tej marki, słabo dopracowana i z wieloma błędami. Dzisiaj po wielu aktualizacjach jest już znacznie lepiej, a EX30 oferuje nie tylko bardzo dobry poziom wyposażenia, ale również świetne osiągi i przyzwoite zużycie energii. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Zrzut ekranu oferty na Volvo EX30 za 148 900 zł, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu oferty na Volvo EX30 za 148 900 zł, fot. motofilm.pl

Wersja „Core” to drugi wariant od dołu. Ma sensowne wyposażenie

Szwedzi dzielą gamę EX30 na cztery wersje wyposażenia: Essential, Core, Plus oraz Ultra. Omawiana oferta dotyczy tej drugiej i trzeba przyznać, że wielu kierowców uzna ją za absolutnie wystarczającą. Bo oprócz tego, że posiada cały szereg elementów z Essentiala, czyli:

  • reflektory LED-owe
  • asystenta Google z Mapami Google
  • czujniki parkowania z przodu i z tyłu oraz kamerę cofania
  • zaawansowaną technologię wykrywania
  • 12,3-calowy wyświetlacz centralny
  • układ monitorowania martwych pól
  • asystenta jazdy w korkach
  • jednostrefowy system klimatyzacji
  • ładowanie dwukierunkowe

to ma również:

  • adaptacyjny tempomat
  • elastyczną podłogę bagażnika
  • dodatkowy frunk z przodu
  • 18-calowe felgi aluminiowe w kolorze błyszczącej czerni

Jedynym poważnym brakiem w omawianej ofercie jest brak pompy ciepła. Nie dość, że zasięg zimą będzie niższy, to auto przy niskich temperaturach będzie zużywało znacznie więcej energii, gdy będzie musiało ogrzać kabinę. Niestety w wersji Core nie widzę możliwości jej dobrania.

Volvo EX30 - wnętrze wersji Core, fot. Volvo
Volvo EX30 – wnętrze wersji Core, fot. Volvo

Osiągi są bardzo dobre, ale bateria nie każdemu wystarczy

Za napęd w Volvo EX30 odpowiada jeden silnik elektryczny o mocy 272 KM. Taki zestaw zapewnia naprawdę dobre osiągi – sprint od 0 do 100 km/h zajmuje zaledwie 5,7 sekundy.

Trzeba jednak mieć na uwadze, że oferta dotyczy wariantu z mniejszym akumulatorem o pojemności 51 kWh (49 kWh netto).

Co prawda mówimy tutaj o ogniwach LFP, którym nie przeszkadza ładowanie do 100 proc., ale sama pojemność nie jest szczególnie duża. Według danych WLTP pozwala ona na przejechanie maksymalnie 344 km. Na autostradzie, przy prędkościach rzędu 130–140 km/h, realny zasięg może spaść nawet do około 200–220 km.

Volvo EX30 - bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Volvo EX30 – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Dwa lata temu przejechałem takim EX30 prawie 4000 km po różnych drogach i na autostradzie nie byłem w stanie zejść z zużyciem poniżej 21 kWh na 100 km.

Jeśli chodzi o ładowanie, maksymalna moc, z jaką Volvo EX30 może przyjąć energię na szybkiej ładowarce, wynosi 134 kW. W efekcie uzupełnienie energii od 10 do 80 proc. zajmuje około 30 minut.

Źródło: motofilm.pl