Jeśli ktoś myślał, że Toyota jest obojętna na to, w jak zawrotnym tempie spadają ceny jej głównego chińskiego konkurenta – Chery Tiggo 4 – to jest w błędzie. Japończycy musieli wreszcie zareagować i zrobili to wraz z końcem wakacji.
Ten crossover, będący jednocześnie bestsellerem marki, w podstawowej wersji doczekał się obniżki o 5600 zł. Zamiast 110 900 zł kosztuje teraz 105 300 zł. W tej cenie auto oferowane jest już z oszczędnym napędem hybrydowym i całkiem rozsądnym wyposażeniem.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguDotychczas najniższa cena tego modelu wynosiła 109 300 zł, więc obecna obniżka jest wyraźnie odczuwalna. Czy w tej cenie Yaris Cross jest wart rozważenia?

Toyota Yaris Cross w wersji Active wcale nie jest taka „biedna”
Fakt, że Toyota dzieli gamę Yarisa Cross na aż pięć wersji wyposażenia, może sugerować, że ta najtańsza jest uboga. W Toyocie pozmieniało się jednak trochę w tej kwestii i Active już nie odstrasza tak jak kiedyś. Zwłaszcza że mówimy o Yarisie Cross po liftingu, który przeszedł niedawno, bo wiosną tego roku.
Tak więc, jeśli ktoś zdecyduje się na wersję za 105 300 zł, dostanie samochód wyposażony m.in. w:
- wszystkie systemy z działu „bezpieczeństwo”
- układ wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (PCS) z systemem wykrywania pieszych i rowerzystów
- inteligentny tempomat adaptacyjny (iACC)
- asystenta utrzymania pasa ruchu (LTA)
- system wykrywania zmęczenia kierowcy (SWS)
- układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA)
- automatyczne światła drogowe (AHB)
- proaktywny asystent jazdy (PDA)
- kamerę cofania ze statycznymi liniami pomocniczymi
- automatycznie ściemniające się lusterko wsteczne
- klimatyzację automatyczną (jednostrefową)
- centralny zamek sterowany zdalnie
- światła główne w technologii LED
- tylne światła pozycyjne, stopu i przeciwmgielne (LED)
- lakierowane klamki zewnętrzne
- relingi dachowe
- trójramienną kierownicę obszytą skórą
- system multimedialny Toyota Touch® 3 z kolorowym ekranem dotykowym (9″)
- interfejs Apple CarPlay
Toyota Yaris Cross na papierze przegrywa pod względem bagażnika z Chery Tiggo 4. Chińczyk ma 430 litrów, a Yaris Cross 397 litrów, ale należy zwrócić uwagę na jedną rzecz. W bagażniku chińskiego konkurenta zainstalowano akumulator, który spowodował powstanie garbu, bardzo utrudniającego równe ułożenie walizki. To ważny szczegół, bo w praktyce te 33 litry różnicy mogą nie być aż tak odczuwalne, jak sugerują same liczby.

Toyota ma napęd hybrydowy, który lepiej radzi sobie przy wyższych prędkościach
Podobnie na chłodno trzeba przyjąć również kwestię mocy. Bo o ile 163 KM w Tiggo 4 brzmi kusząco, a 116 KM w Toyocie wygląda wręcz śmiesznie, to Chery ma maksymalną prędkość 150 km/h, a już powyżej 140 km/h wyraźnie się męczy. Z kolei Toyota pojedzie maksymalnie o 20 km/h więcej, osiągając 170 km/h. Przy prędkościach autostradowych jest również znacznie cichsza.
Za przekazywanie napędu odpowiada przekładnia CVT, ale to też nie jest tak, że jakoś masakrycznie wyje. Z każdym nowym modelem jest pod tym względem poprawiana i w Yarisie Cross pracuje już naprawdę akceptowalnie.

A spalanie? Jak zwykle to konik Toyoty i tutaj średnia waha się w przedziale od 4,5 do 5,2 l na 100 km. Szkoda jedynie, że pojemność zbiornika paliwa wynosi zaledwie 36 litrów. Tankowania, pomimo niskiego spalania, tak czy siak trzeba planować co około 600 km. W Tiggo 4 zbiornik paliwa ma aż 51 litrów, co zapewnia znacznie większy zasięg przy podobnym spalaniu.
Źródło: motofilm.pl



