Kto planował zakup nowego szwedzkiego SUV-a i szukał go w możliwie najniższej cenie, powinien przyjrzeć się tej ofercie. Jeden z dealerów sprzedaje fabrycznie nowe Volvo XC40 za 135 899 zł. To ponad 41 tys. zł mniej od ceny katalogowej wynoszącej 176 900 zł. Nie chodzi przy tym o żaden niesprzedany egzemplarz z 2025 roku. To świeżo wyprodukowane XC40 w 2026 roku, wyposażone w automatyczną skrzynię biegów i całkiem przyzwoite wyposażenie.
Samochód pomalowano białym, bazowym lakierem nadwozia, ale to nie on jest głównym powodem tak dużej obniżki. Decydujące znaczenie ma wejście do sprzedaży modelu po liftingu, który pojawił się w salonach zaledwie kilka dni temu. Odświeżone XC40 otrzymało zmieniony wygląd, większy ekran we wnętrzu oraz asystenta AI Google Gemini, z którym można naturalnie rozmawiać, np. prosząc go o ustawienie adresu w nawigacji.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguPrzedliftowe XC40 nadal ma jednak sporo do zaoferowania. Prześwit wynoszący aż 211 mm ułatwia jazdę po nierównych drogach, zjazd z asfaltu i pokonywanie wysokich krawężników. Do tego dochodzi bagażnik o pojemności 460 litrów oraz relingi dachowe, do których w każdej chwili można zamocować dodatkowy bagażnik, na przykład na rowery lub narty. Jakie dokładnie wyposażenie posiada egzemplarz za 135 899 zł?

Volvo XC40 w wersji Essential wcale nie jest źle wyposażone. Ma kamerę cofania i reflektory LED
Wersja Essential to podstawowy wariant modelu XC40. W przypadku marek premium standard wyposażenia już w bazowej wersji bywa jednak nieco wyższy, co doskonale widać na przykładzie Volvo. Najmniejszy SUV szwedzkiej marki w tej cenie ma między innymi:
- Lane Keeping Aid i Lane Departure Warning
- Reflektory LED
- Wyświetlacz kierowcy o przekątnej 12,3 cala
- Adaptive Cruise Control
- Intelligent Speed Assist (ISA)
- Elektrycznie składane lusterka zewnętrzne
- Ostrzeżenie o rozproszeniu uwagi
- Automatycznie przyciemniane lusterko wsteczne
- System antykolizyjny Oncoming Lane Mitigation
- Komunikację pomiędzy pojazdami, w tym ostrzeganie o śliskiej drodze i automatycznym włączeniu świateł awaryjnych
- Czujnik deszczu
- Tylne czujniki parkowania
- Kamerę Park Assist (tył)
- 9-calowy wyświetlacz centralny
- System wspomagania ruszania pod górę (Hill Start Assist)
- Asystenta Google, Mapy Google i Sklep Google Play
- Radio cyfrowe (DAB+)
- System audio Performance
- Android Auto
- Apple CarPlay
- Dwustrefowy system klimatyzacji
- System poprawy jakości powietrza
Dealer doposażył tę sztukę również w pakiet Climate, który dodaje podgrzewaną kierownicę oraz podgrzewane przednie siedzenia. W efekcie wyposażenie tego egzemplarza dla wielu kierowców będzie w zupełności wystarczające.

Silnik o pojemności 2.0 l współpracuje z automatem
Dobrą informacją jest to, że dzisiaj nawet bazowe XC40 ma pod maską silnik o pojemności 2.0 l. Volvo wcześniej eksperymentowało z mniejszą, trzycylindrową jednostką, ale ten pomysł, delikatnie mówiąc, nie okazał się szczególnie udany.
Mocy jest pod dostatkiem. Sam silnik generuje 163 KM, a dodatkowo otrzymuje wsparcie silnika elektrycznego o mocy 14 KM. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 8,6 sekundy. To wynik zbliżony do tego, jaki osiąga ponad 270-konne Jaecoo 7 Super Hybrid. Prędkość maksymalna jest oczywiście elektronicznie ograniczona do 180 km/h, podobnie jak w każdym nowym Volvo od sześciu lat.
Jeśli chodzi o zużycie paliwa, średnia podawana według cyklu WLTP wynosi 6,6 l/100 km. Warto jednak pamiętać, że mamy do czynienia z SUV-em o stosunkowo wysokim prześwicie, dlatego przy wyższych prędkościach spalanie będzie zauważalnie wyższe. Na autostradzie, przy prędkości 140 km/h, trzeba liczyć się ze zużyciem na poziomie 9–10 l/100 km, w zależności między innymi od wiatru.

Źródło: motofilm.pl



