SUV Suzuki stworzony z Toyotą potaniał do 121 900 zł. Chodzi o wersję „Premium”

Suzuki e Vitara, która weszła na polski rynek w maju 2026 roku, doczekała się pierwszej obniżki wynoszącej kilkadziesiąt tys. zł.

Suzuki jest jedną z tych marek, które oferują SUV-y i crossovery o najlepszym stosunku ceny do jakości. Wystarczy wspomnieć chociażby o S-Crossie, którego można nabyć za 117 900 zł, czy spalinowej Vitarze, z którą można wyjechać z salonu za 106 900 zł.

Od kilku miesięcy w ofercie tej japońskiej marki jest również e Vitara, która ceną trochę odstawała od pozostałych modeli. To elektryczna wersja modelu, którą Suzuki opracowało wspólnie z Toyotą. Zresztą bliźniaczy model Toyoty jest równolegle oferowany pod nazwą Urban Cruiser.

Gdy e Vitara debiutowała na polskim rynku, klient musiał mieć przygotowane 151 900 zł, a dealerzy nie byli szczególnie skłonni do większych obniżek. Teraz importer obniżył cenę e Vitary o 30 tys. zł, do 121 900 zł. Sprawdźmy więc, co oferuje za tę cenę.

Zrzut ekranu cennika Suzuki e Vitary z 5 września 2026 roku, fot. motofilm.pl
Zrzut ekranu cennika Suzuki e Vitary z 5 września 2026 roku, fot. motofilm.pl

121 900 zł dotyczy wersji o nazwie „Premium”. Suzuki e Vitara ma z nią m.in. kamerę cofania i reflektory LED

Suzuki podzieliło gamę e Vitary na trzy wersje wyposażenia: Premium, Premium Plus oraz Elegance. Za najniższą cenę klient wyjedzie z salonu tą pierwszą. Mimo że jest to bazowa wersja, posiada całkiem sensowny zestaw wyposażenia. Składają się na niego m.in.:

  • czołowe poduszki powietrzne kierowcy i pasażera
  • boczne i kurtynowe poduszki powietrzne
  • tryb Snow
  • Blind Spot Monitor – monitorowanie martwych pól widoczności
  • system monitorowania kierowcy
  • system przeciwdziałający zjeżdżaniu z pasa ruchu
  • wspomaganie utrzymania pasa ruchu
  • tempomat adaptacyjny
  • przednie i tylne czujniki parkowania oraz kamera cofania
  • reflektory LED
  • automatyczne przełączanie świateł drogowych
  • połączenie ze smartfonem (Apple CarPlay™, Android Auto™)
  • lusterko wsteczne z funkcją automatycznego przyciemniania
  • 10,25-calowy wyświetlacz kierowcy oraz 10,1-calowy ekran centralny
  • obręcz kierownicy wykończona skórą syntetyczną
  • klimatyzacja automatyczna
  • oświetlenie nastrojowe z 12 kolorami
  • felgi aluminiowe 18″ z nakładkami aerodynamicznymi

Co ważne, e Vitara jest nie tylko dobrze wyposażona, ale też całkiem praktyczna. Prześwit wynosi 180 mm, czyli naprawdę dużo jak na samochód tej klasy. Tylną kanapę można przesuwać w zakresie 160 mm, więc w razie potrzeby możemy wygospodarować więcej miejsca na nogi pasażerów albo powiększyć bagażnik. W standardowym ustawieniu mieści on 310 litrów, ale po złożeniu oparć tylnej kanapy jego pojemność rośnie do 562 litrów.

Suzuki e Vitara - tył, fot. Suzuki
Suzuki e Vitara – tył, fot. Suzuki

Suzuki e Vitara ma 144 KM. Setkę robi w mniej niż 10 sekund

Jeśli chodzi o kwestie mechaniczne, e Vitara jest oferowana w dwóch wersjach (obie z pompą ciepła w standardzie), różniących się pojemnością akumulatora: 49 kWh oraz 61 kWh. W najniższej cenie dostępna jest ta pierwsza, dlatego skupmy się właśnie na niej.

Napęd trafia na przednie koła za pomocą automatycznej przekładni bez przełożeń. Silnik generuje 144 KM i 193 Nm momentu obrotowego. Taka moc pozwala przyspieszyć od 0 do 100 km/h w 9,6 sekundy.

Prędkość maksymalna wynosi 150 km/h, czyli dokładnie tyle samo, co w hybrydowym Chery Tiggo 4. Ktoś może zapytać, dlaczego tak mało. Sekret tkwi w charakterystyce samochodów elektrycznych. Przy wyższych prędkościach zapotrzebowanie na energię rośnie bardzo szybko, co przekłada się na wyższe zużycie prądu i wyraźnie krótszy zasięg. Ograniczenie prędkości maksymalnej pozwala więc lepiej wykorzystać możliwości stosunkowo niewielkiego akumulatora i zachować rozsądny zasięg.

Suzuki e Vitara - wnętrze, fot. Suzuki
Suzuki e Vitara – wnętrze, fot. Suzuki

Średnie zużycie energii wynosi 14,9 kWh na 100 km, co przekłada się na maksymalny zasięg do 344 km. Gdy bateria się rozładuje, można ją naładować z mocą do 70 kW na szybkiej ładowarce DC. Naładowanie od 10 do 80 proc. zajmuje około 45 minut.

Źródło: motofilm.pl