MG nie pozostaje obojętne na to, co w ostatnim czasie robią europejskie marki w kwestii cen swoich samochodów. Przypomnijmy, że np. Seat obniżył cenę Arony do 74 900 zł, a Skoda Kamiqa do 84 tys. zł.
Najtańsze MG ZS za 78 500 zł nie wyglądało więc już tak atrakcyjnie jak jeszcze kilka miesięcy temu, dlatego dealerzy postanowili działać. Jeden z nich obniżył cenę modelu ZS do 69 900 zł, podkreślając, że jest to „wyjątkowa oferta promocyjna”. I jeśli spojrzeć w przeszłość, faktycznie trudno się z tym nie zgodzić.
Zobacz również
Na takie kwoty można było bowiem liczyć co najwyżej w przypadku 2-letnich egzemplarzy, które stały w magazynach. Tym razem mówimy o aucie z rocznika 2026, czyli świeżo wyprodukowanym.
Taka cena pozwoliła nie tylko znaleźć się cenowo poniżej europejskich propozycji. MG zeszło również poniżej poziomu cenowego BAIC-a 3, który do tej pory był najtańszym chińskim B-SUV-em dostępnym w Polsce. Za ten model nadal trzeba wyłożyć minimum 74 600 zł.

Pytanie więc, co oferuje MG ZS za 69 900 zł? Przyjrzymy mu się bliżej.
Oferta dotyczy wersji MG ZS Standard, ale ta wystarczy wielu kierowcom
MG proponuje ZS-a w dwóch wersjach wyposażenia: Standard oraz Excite. Omawiana oferta dotyczy wersji Standard i samochodu w kolorze białym. W przypadku chęci zmiany koloru należy dopłacić 2250 zł. Można też wybrać wersję z czarnym dachem za 2900 zł. Oto wybrane elementy wyposażenia wersji Standard:
- automatyczne hamowanie awaryjne (AEB)
- ostrzeżenie przed kolizją z przeszkodą znajdującą się z przodu pojazdu (FCW)
- asystent utrzymania pasa ruchu (LKA)
- ostrzeżenie o opuszczeniu pasa ruchu (LDW/LDP)
- system awaryjnego utrzymywania pasa ruchu (ELK)
- ostrzeżenie o przekroczeniu prędkości ISA/MSA
- ostrzeżenie o niestabilnej jeździe (UDW)
- monitorowanie martwego pola (BSD)
- asystent zmiany pasa ruchu (LCA)
- ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu pojazdu (RCTA)
- system monitorowania kierowcy (DMS)
- światła do jazdy dziennej LED
- reflektory halogenowe z regulacją wysokości
- tylne światła LED
- kamera cofania
- czujniki parkowania z tyłu
- cyfrowy wirtualny kokpit kierowcy 12,3”
- kolorowy ekran dotykowy 10,25”
- klimatyzacja sterowana elektronicznie
- Android Auto / Apple CarPlay
Nadwozie mierzy 4430 mm długości, czyli dokładnie tyle samo co Kia Seltos, która kosztuje minimum 125 500 zł. Co więcej, nawet bagażnik nie rozczarowuje, bo oferuje rozsądną pojemność 443 litrów. Nie można też narzekać na ładowność, która wynosi 450 kg.

Pod maską silnik o pojemności 1.5 l, z którym na razie nie ma większych problemów
Jeśli chodzi o silnik, to jest to zdecydowanie najmocniejsza część tej oferty. Przy tych cenach w europejskich autach mamy bowiem najczęściej litrowe, trzycylindrowe jednostki. Tutaj zainstalowano silnik 1.5 l o mocy 115 KM. Całość współpracuje z 5-biegową skrzynią manualną i przekazuje moc na przednią oś.
Na rynku wtórnym są już 4-5-letnie egzemplarze, które przejechały ponad 100 tys. km i nadal są wyceniane przez sprzedających na 50-60 tys. zł. Sama jednostka pod względem mechanicznym również zbiera pozytywne opinie, ale nie mogło być inaczej, zważywszy na to, że to prosty, wolnossący silnik bez turbosprężarki.
I właśnie dlatego, że jest wolnossący, należy liczyć się ze spalaniem na poziomie około 8-9 litrów. Choć producent podaje w katalogu wartość 6,5 l, taki wynik jest możliwy do uzyskania wyłącznie przy bardzo spokojnym obchodzeniu się z pedałem gazu i jeździe z prędkością 80-90 km/h.

A osiągi? Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 12,5 sekundy. I tu uwaga, bo to czas o 3 sekundy lepszy niż w przypadku Skody Fabii 1.0 MPI, która w absolutnie najtańszej wersji kosztuje niecałe 67 tys. zł, a jest przecież sporo mniejsza.
MG taką ofertą zdecydowanie namiesza na rynku. W najbliższych tygodniach oczekiwałbym odpowiedzi od konkurencyjnych marek.
Źródło: motofilm.pl






