Volvo V60 może nie jest już kombi pierwszej młodości, bo w obecnej formie produkowane jest od 2018 roku. Mimo to szwedzki model nadal ma sporo do zaoferowania, szczególnie jeśli komuś zależy na komforcie, bezpieczeństwie i mocnym układzie napędowym.
Aktualnie można nabyć to auto w znacznie niższej cenie. Co ważne, w tej kwocie nie mamy do czynienia z kompletnie gołym samochodem. Przykładowo jeden z dealerów proponuje egzemplarz za 151 099 zł z podgrzewanymi fotelami nawet z tyłu. Nie mówimy też o żadnym stockowym egzemplarzu z 2025 roku, bo chodzi o tegoroczne auto. Cennikowo za takie Volvo trzeba zapłacić grubo ponad 200 tys. zł.
Zobacz również

Volvo V60 w tej ofercie ma pakiet Climate, a to dużo zmienia
Sprzedawca za tę cenę proponuje wariant Essential, czyli podstawową wersję, ale z bardzo ważnym dodatkiem w postaci pakietu Climate. Dodaje on podgrzewaną kierownicę oraz podgrzewane fotele z przodu i z tyłu. Nawet bez niego trudno jednak narzekać na wyposażenie. Przede wszystkim znajdziemy tutaj wszystkie najważniejsze systemy bezpieczeństwa i asystentów kierowcy oferowane przez Volvo, ale też szereg innych udogodnień. Oto wybrane elementy wyposażenia:
- 17-calowe srebrne błyszczące obręcze z pięcioma podwójnymi ramionami
- Reflektory LED
- Wyświetlacz kierowcy o przekątnej 12,3 cala
- Adaptive Cruise Control
- Tylne czujniki parkowania
- Czujnik deszczu
- Kamera Park Assist – tył
- 9-calowy wyświetlacz centralny
- Asystent Google
- Bezprzewodowe ładowanie telefonu
- Apple CarPlay i Android Auto
- Dwustrefowy system klimatyzacji
- Klimatyzacja postojowa po wyłączeniu silnika
Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na Asystenta Google. Sterowany głosowo działa bardzo sprawnie i może nie tylko ustawić cel w nawigacji. Jeśli trzeba, potrafi rozśmieszyć dowcipem, podać aktualny kurs dolara czy po prostu znaleźć jakąś informację w internecie i ją przeczytać.

W przypadku kombi należy jeszcze wspomnieć o kwestii praktyczności. Pojemność bagażnika wynosi 529 litrów, ale po złożeniu tylnych foteli w każdej chwili można powiększyć ją do 1431 litrów.
Z tym silnikiem mocy nie zabraknie. 197 KM wspierane jest przez mały silnik elektryczny o mocy 14 KM
Pod względem napędu Volvo V60 również nie ma się czego wstydzić. Pod maską nawet bazowego egzemplarza pracuje silnik o pojemności 2.0 l i mocy 197 KM, wspierany przez jednostkę elektryczną o mocy 14 KM. Maksymalny moment obrotowy wynosi 300 Nm. To sprawdzona jednostka, oferowana we wszystkich modelach Volvo od kilku lat. Silnik jest ceniony za wysoką kulturę pracy i dynamikę, ale co najważniejsze, wcale dużo nie pali. A przynajmniej nie tyle, ile przed laty paliły benzynowe Volvo.

Według danych WLTP średnie zużycie paliwa wynosi 6,2 l na 100 km. Miałem okazję niedawno sprawdzić ten silnik w Volvo XC60 i dane te pokrywają się z rzeczywistością. Co więcej, nawet ponad 400-konne Volvo S60 mocno zaskoczyło mnie pod tym względem, gdy pojechałem nim do Szwajcarii.
Osiągi też są więcej niż wystarczające. Kierowca pierwszą setkę zobaczy na liczniku po 7,6 sekundy, a prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 180 km/h. Napęd jest oczywiście przekazywany za pomocą 8-biegowej skrzyni automatycznej, a w tej wersji trafia na przednie koła.
Źródło: motofilm.pl






