Jaecoo 8 już nie kosztuje ponad 200 tys. zł. Dealerzy zaczynają pierwsze większe obniżki

Jaecoo 8, czyli flagowego SUV-a chińskiej marki, można kupić już za niecałe 200 tys. zł. Wystarczy pójść do dealera i poprosić o indywidualną ofertę.

Jaecoo 8 to jeszcze świeży model. Do polskich salonów trafił w kwietniu, a mimo to już po niespełna pół roku można kupić go ponad 20 tys. zł taniej. Jak dokładnie to wygląda?

Otóż cennikowo Jaecoo 8 w wersji 5-osobowej wyceniono na 219 900 zł. Z rabatem w wysokości 21 500 zł, jaki proponuje jeden z autoryzowanych sprzedawców, można wyjechać nim z salonu za 198 400 zł.

I teraz najważniejsza informacja – wcale nie chodzi o egzemplarz z rocznika 2025. Nie ma też mowy o samochodzie uszkodzonym podczas gradobicia. W przypadku Jaecoo 7 w ostatnich miesiącach pojawiały się u dealerów właśnie takie auta, które dzięki temu można było kupić w znacznie niższej cenie. Oferowany Jaecoo 8 pochodzi z rocznika 2026 i jest „normalnym”, nowym egzemplarzem.

Jaecoo 8 - przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jaecoo 8 – przód, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Przyjrzyjmy mu się zatem bliżej i sprawdźmy, co dokładnie otrzymujemy w tej cenie.

Jaecoo 8 występuje wyłącznie w jednej, bogatej wersji wyposażenia

Jeśli ktoś miał ochotę doszukiwać się tutaj haczyków w wyposażeniu, to będzie zawiedziony. Chińczycy oferują swojego flagowca w jednej, bardzo bogato wyposażonej wersji. Dopłacić można jedynie za 7-osobową wersję. Nawet lakier nie wymaga dopłaty. Oto wybrane elementy wyposażenia J8:

  • masa systemów bezpieczeństwa i asystujących kierowcy
  • elektrycznie otwierany dach panoramiczny
  • system kamer 540 stopni
  • drzwi bagażnika otwierane i zamykane elektrycznie
  • automatyczna klimatyzacja dwustrefowa
  • podgrzewana kierownica
  • podgrzewane i wentylowane fotele dla pierwszego i drugiego rzędu siedzeń
  • funkcja masażu w przednich fotelach
  • 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego
  • 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników
  • system audio Sony z 14 głośnikami
  • system Hello Jaecoo

Miałem okazję testować ten samochód na początku wakacji i zwróciłem uwagę przede wszystkim na fantastyczną jakość wykonania. Naprawdę, pod tym względem jest po prostu premium. Obsługę również poprawiono względem choćby Omody 9. Niektóre systemy asystujące można już na przykład wyłączyć, przeciągając palcem po ekranie od góry, zamiast szukać odpowiedniej funkcji gdzieś głęboko w menu.

Czy warto dopłacić do wersji 7-miejscowej? Moim zdaniem nie. Dwa dodatkowe miejsca są przeznaczone przede wszystkim dla małych dzieci i raczej na awaryjne sytuacje. Dla dorosłych będzie tam po prostu bardzo ciasno, a niektórzy mogą mieć wręcz problem, żeby się tam zmieścić. Jeśli ktoś szuka 7-osobowego, praktycznego auta rodzinnego, powinien więc spojrzeć zdecydowanie w innym kierunku. Dobrą alternatywą jest chociażby Peugeot 5008.

Jaecoo 8 - przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jaecoo 8 – przednie siedzenia, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Napęd ma mniej mocy niż w Omodzie 9, ale dynamiki mu nie brakuje. W terenie radzi sobie znacznie lepiej

Jeśli chodzi o napęd, to hybryda plug-in składa się tutaj z silnika benzynowego o pojemności 1,5 l, połączonego z trzema silnikami elektrycznymi oraz akumulatorem o pojemności 34,5 kWh. I trzeba przyznać, że działa to naprawdę bardzo dobrze. Auto chętnie przyspiesza, a do 100 km/h rozpędza się w mniej niż 6 sekund.

Jaecoo 8 jest zdecydowanie lepszym wyborem niż Omoda 9, jeśli ktoś zamierza częściej zjeżdżać z asfaltu. I nie mówię tego tylko na podstawie deklaracji producenta. Oba auta sprawdziłem podczas prób terenowych i Jaecoo 8 wykazało się zdecydowanie bardziej dojrzałym charakterem. Widać to było choćby w sytuacji, gdy koła traciły kontakt z podłożem. W Jaecoo elektronika radziła sobie z tym znacznie lepiej i koła nie zaczynały „wariować” tak jak w Omodzie.

Pod względem spalania również jest całkiem dobrze. Oczywiście nie ma co liczyć na deklarowane przez producenta 2,1 l paliwa na 100 km, chyba że mówimy o pierwszych 100 km przejechanych z w pełni naładowaną baterią. W normalnej jeździe trzeba raczej liczyć się ze spalaniem na poziomie około 7,1–7,5 l na 100 km. Jak na dużego SUV-a jest to jednak w pełni akceptowalny wynik.

Zrzut ekranu oferty na Jaecoo 8 za 198 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Jaecoo 8 za 198 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Przy nowej cenie Jaecoo 8 zdecydowanie jest warte uwagi. 4- i 5-osobowe rodziny powinny być z niego zadowolone, zwłaszcza że miejsca jest tutaj naprawdę sporo, a o komfort dbają chociażby wentylowane fotele. Jednak niewykluczone, że za 3-4 miesiące ten samochód będzie można kupić za około 175–180 tys. zł. Zresztą podobnie stało się już z Omodą 9. Kto więc nie musi kupować auta teraz, powinien jeszcze trochę poczekać. W tym przypadku cierpliwość może się po prostu opłacić.

Jaecoo 8 - tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Jaecoo 8 – tył, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Źródło: motofilm.pl