Gdy po raz ostatni wziąłem pod lupę Tucsona w Dieslu, w styczniu 2025 roku, narzekałem na jego potwornie wysoką cenę. To jeden z nielicznych SUV-ów w tym segmencie z wysokoprężnym silnikiem, więc Koreańczycy słono kazali sobie za niego płacić.
Wówczas była to wręcz niewyobrażalna kwota 222 800 zł za wariant Platinum. Od tamtej pory minęło jednak kilkanaście miesięcy, a Tucson w dieslu już tylko taniał, zarówno katalogowo, jak i u dealerów. Dzisiaj jego ceny są zdecydowanie bardziej przystępne.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguBogato wyposażony egzemplarz z roku produkcji 2025, katalogowo wyceniany na 214 400 zł, jest oferowany za 149 900 zł. Oznacza to obniżkę ceny o 64 500 zł. To bardzo dużo i zdecydowanie dobry powód, żeby jeszcze raz mu się przyjrzeć. Nie tylko bowiem mało pali, ale jest też ogólnie bardzo praktycznym autem. Pomieści 5 osób, a na ich bagaże zostaje od 616 do nawet 1795 litrów. To jeden z najlepiej sprzedających się SUV-ów na świecie, który od lat ma duże wzięcie również na rynku wtórnym.

W cenie niecałych 150 tys. zł Hyundai Tucson w dieslu ma naprawdę bogate wyposażenie
Oferta na tego Tucsona dotyczy dokładnie wariantu Executive z pakietem Comfort. To SUV z bardzo długą listą wyposażenia, dlatego skupmy się tylko na najważniejszych elementach. Oto one:
- komplet systemów bezpieczeństwa oraz asystujących kierowcę
- reflektory LED
- 18-calowe felgi aluminiowe
- tapicerka skórzano-materiałowa
- przednie fotele podgrzewane
- podgrzewana kierownica
- wykończenie wnętrza Premium
- dwustrefowa klimatyzacja automatyczna
- cyfrowe zegary 12,3 cala
- adaptacyjny tempomat
- system kamer 360 stopni
- elektrycznie otwierana klapa bagażnika
- 12,3-calowy ekran systemu multimedialnego
- system premium audio KRELL
- bezkluczykowy dostęp
Sama jakość materiałów i wykończenia też jest zadowalająca. Hyundai w ostatnich latach bardzo poprawił się w tej kwestii i nie ma powodów do narzekania. Jedyne „ale” można mieć do systemów wspierających kierowcę, które są zbyt czułe. Wystarczy na sekundę spojrzeć na deskę rozdzielczą i już wykryją nieuwagę. Nie każdy toleruje taką inwigilację, choć priorytetem Hyundaia było oczywiście bezpieczeństwo.

Silnik Diesla to świetny wybór w trasy. Spalanie w okolicach 5 litrów
Tucsona w Dieslu napędza dokładnie 1,6-litrowy silnik CRDi, który generuje 136 KM i umożliwia przyspieszenie do pierwszej setki w około 11,5 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 180 km/h. Na papierze nie wygląda to imponująco, ale samochodem naprawdę jeździ się komfortowo, przede wszystkim ze względu na duży moment obrotowy. Ten wynosi aż 320 Nm, więc wyprzedzanie nie stanowi żadnego problemu.
Niepodważalną zaletą tego silnika jest niskie zużycie oleju napędowego. Według WLTP wynosi 5,8 l / 100 km, a w praktyce niektórzy uzyskują nawet 5,1 l / 100 km i mniej. To świetne rezultaty jak na tak dużego rodzinnego SUV-a. Spokojnie możemy tutaj planować trasy 1000 km+ bez tankowania, co jest też zasługą zbiornika paliwa o pojemności 54 litrów.
Gdyby jednak ktoś nie do końca przepadał za olejem napędowym, w bardzo podobnej cenie, wynoszącej 153 900 zł, oferowana jest wersja hybrydowa typu plug-in. Mamy wówczas do dyspozycji ponad 250 KM, ale żeby w pełni wykorzystać jej możliwości, trzeba pamiętać o regularnym ładowaniu samochodu z domowego gniazdka.

Źródło: motofilm.pl



