Podczas gdy spora część dealerów nadal nie wyprzedała wszystkich samochodów z 2025 roku, są też i tacy, którzy mają w ofercie modele wyprodukowane w 2024 roku.
W praktyce mówimy już o dwuletnim nowym samochodzie, który za trzy miesiące będzie już… trzyletnim. Sprzedawca najwyraźniej zdaje sobie sprawę z tego, że nie brzmi to szczególnie dobrze, dlatego zdecydował się na mocną obniżkę. Cenę Mustanga obniżono o dokładnie 66 200 zł do 255 900 zł, choć zaznaczono, że taka oferta obowiązuje przy wyborze finansowania. Sądzę jednak, że podobny rabat spokojnie można wynegocjować również przy zakupie za gotówkę.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguCo ciekawe, choć auto pochodzi z 2024 roku, nie zostało zarejestrowane na dealera. Gwarancja nie zaczęła więc jeszcze biec i właściwie kupujemy je jak świeżo wyprodukowany samochód.

Tę sztukę pomalowano bazowym białym lakierem
Bardzo możliwe, że jedną z przyczyn, dla których ta sztuka nie znalazła jeszcze swojego właściciela, jest jej konfiguracja. Auto pomalowano bazowym lakierem Oxford White. A kiedy widzieliście ostatnio Mustanga w białym kolorze? No właśnie.
Auto ma jednak MagneRide, czyli aktywne zawieszenie adaptacyjne, które jest standardem m.in. w wersji Dark Horse.
Poza tym wyposażenie jest już całkiem bogate i obejmuje takie elementy jak:
- komplet poduszek powietrznych, w tym kurtynowe i czołowe
- system zapobiegania kolizjom
- aktywny układ wydechowy
- bezprzewodowa ładowarka
- system multimedialny SYNC 4 z radiem DAB+ i systemem audio premium B&O
- 13,2-calowy kolorowy ekran dotykowy
- dwustrefowa klimatyzacja z automatyczną regulacją temperatury
- tempomat adaptacyjny
- kamera cofania
- lusterka boczne sterowane, podgrzewane i składane elektrycznie
- Auto High Beam, czyli system automatycznego sterowania światłami drogowymi i mijania
- reflektory projekcyjne w technologii LED z jasnym tłem
- tylne światła LED z sekwencyjnymi kierunkowskazami
- 19-calowe felgi aluminiowe
- 12,4-calowy wyświetlacz zegarów
- ambientowe oświetlenie wnętrza
Ford Mustang, choć jest samochodem sportowym, zaskakuje pod względem pojemności bagażnika. Ma on aż 381 litrów, czyli nawet trochę więcej niż Omoda 5 w hybrydowej wersji.

Ford Mustang ma 5 litrów pojemności i jedną rzecz, która też może wstrzymywać sprzedaż
Pod maską tej sztuki pracuje silnik 5.0 V8 o mocy 446 KM oraz 540 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Cała moc trafia na tylne koła, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa 5,3 sekundy.
Za przekazywanie napędu odpowiada 6-biegowa skrzynia manualna, której coraz mniej osób chce używać. Czy to w sportowych samochodach, czy Skodach, 3/4 klientów jest już na takim etapie, że nie wyobraża sobie jazdy bez automatu. I to jest moim zdaniem druga główna przyczyna, dla której ten egzemplarz nie znalazł jeszcze właściciela. 10-biegowy, opcjonalny automat jest zdecydowanie wygodniejszym rozwiązaniem.

W dodatku, gdy ktoś już chce manuala, to zazwyczaj jest fanem motoryzacji. A taki klient raczej nie zadowoli się standardowym białym lakierem nadwozia, tylko skonfiguruje samochód całkowicie pod siebie.
Tak czy owak, oferta jest ciekawa, bo po uwzględnieniu rabatu każdy koń mechaniczny kosztuje tutaj zaledwie 574 zł.
Źródło: motofilm.pl



