Outlander najnowszej generacji nie ma łatwego życia. Choć to praktyczny i naprawdę niezły SUV, bardzo wysoka cena początkowa wynosząca 259 900 zł mocno ograniczyła jego szanse na sukces, o czym ostrzegałem już przed premierą.
Mitsubishi również szybko przekonało się, że z taką ceną trudno będzie rywalizować na rynku. Zaledwie kilka tygodni po premierze, która odbyła się wiosną 2025 roku, obniżono ją do 232 890 zł. A to był dopiero początek obniżek. W czerwcu można było kupić niesprzedane egzemplarze z 2025 roku za 211 tys. zł, co już stanowiło dobrą cenę, ale nadal nie do końca każdemu pasowała. Chodziło bowiem o samochody, które stały na placach kilka miesięcy.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguTym razem cena jest jeszcze niższa i wynosi 209 999 zł, a co ważne, dotyczy świeżych egzemplarzy z 2026 roku. To oferta, której trudno nie rozważyć, zwłaszcza że mówimy o SUV-ie z lepszym wyposażeniem niż wcześniej.

Nie obcięto wyposażenia, a wręcz przeciwnie. Bazowe Mitsubishi Outlander to teraz Intense
Niektórzy mogliby pomyśleć, że wraz z obniżką ceny Mitsubishi ukradkiem obcięło wyposażenie. Ale wręcz przeciwnie. Choć jeszcze niedawno podstawową wersją była Invite, dzisiaj nie ma jej już w konfiguratorze, a najniższą opcją jest Intense, czyli wersja lepiej wyposażona. W praktyce oznacza to, że auto ma m.in.:
- System jazdy autonomicznej poziomu 1 (MI-PILOT)
- System kamer 360 stopni
- Przyciemniane tylne szyby
- Podgrzewaną kierownicę
- Podgrzewaną przednią szybę
- Cyfrowy wyświetlacz zegarów o przekątnej 12,3 cala
- Półskórzaną tapicerkę foteli w kolorze czarnym, wykonaną ze skóry ekologicznej i ekoskóry zamszowej
- Stację multimedialną SDA z ekranem dotykowym o przekątnej 12,3 cala
- System audio Dynamic Sound Yamaha Premium z 8 głośnikami
- System dostępu bezkluczykowego (KOS)
- Dwustrefową klimatyzację automatyczną
- Elektrycznie regulowany fotel kierowcy
- System monitorowania martwego pola (BSW)
- System monitorowania ruchu poprzecznego podczas cofania z funkcją hamowania (RCTA)
- 20-calowe felgi aluminiowe z oponami 255/45 R20
- Adaptacyjne przednie reflektory w technologii LED z funkcją autopoziomowania
- Srebrne relingi dachowe
- Wyświetlacz przezierny Head-Up Display (HUD).
- Gniazdo 12 V w przestrzeni bagażowej
- Elektrycznie sterowaną pokrywę bagażnika z funkcją otwierania i zamykania ruchem stopy
Mówimy o naprawdę bogato wyposażonym SUV-ie, który jest również praktyczny. Bagażnik pomieści 495 litrów bagażu, nadwozie ma 200 mm prześwitu, a dzięki napędowi na cztery koła Super All Wheel Control (S-AWC) bardzo dobrze radzi sobie w terenie.

Outlander posiada modny napęd hybrydowy typu plug-in, ale z dużym silnikiem spalinowym
Outlander korzysta z napędu hybrydowego typu plug-in (PHEV). To rozwiązanie, które w ostatnim czasie spopularyzowali chińscy producenci, oferując je w niemal każdym dużym SUV-ie.
Ten w Mitsubishi różni się tym, że podstawą nie jest żaden silnik 1.5 czy 1.6 l, jak np. w Omodzie 9 czy Jaecoo 8, ale 2,4-litrowy motor MIVEC o mocy 136 KM, wspierany przez dwa silniki elektryczne. Przedni rozwija 116 KM, a tylny 136 KM. Łączna moc układu wynosi 306 KM, co pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 7,9 s.
Dzięki akumulatorowi o pojemności 22,7 kWh auto może przejechać w trybie elektrycznym około 80 km. Pierwsze 100 km można więc pokonać przy zużyciu paliwa na poziomie około 2,6 l na 100 km. Później spalanie wyraźnie rośnie. Podczas moich jazd testowych średnia wyniosła 9 litrów na 100 km, natomiast na autostradzie bez trudu przekraczało 10 litrów/100 km.

Źródło: motofilm.pl



