Polscy klienci, którzy już szukają chińskiego samochodu, zazwyczaj idą w pewne, czyli MG, Omodę, Jaecoo czy BYD-a. Warto jednak wiedzieć, że oprócz tych największych dostępne są również alternatywy. Często tańsze, ale niekiedy też zaskakujące, np. lepszymi warunkami gwarancji.
Takim autem jest Dongfeng Mage. Ten SUV jest ostatnio oferowany przez dealerów za 102 900 zł (rocznik 2025) lub 109 900 zł (rocznik 2026). I choć – jak niemal każdy „chińczyk” – jest dobrze wyposażony, to chce przyciągnąć uwagę klientów czymś szczególnym. Gwarancją 7-letnią, ale z limitem kilometrów nie do 150-160 tys., a aż do 300 tys. km. Co więcej, na wybrane podzespoły układu napędowego obowiązuje gwarancja 10-letnia bez żadnych limitów kilometrów.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguZa import Dongfenga odpowiada Grupa Auto Fus, znana chociażby z wieloletniego dealerowania BMW. Mają też Alpinę, McLarena, Astona Martina czy Ineosa. To akurat dobrze, bo w przypadku ewentualnego wyjścia Dongfenga z rynku będzie miał kto realizować naprawy gwarancyjne. Przyjrzyjmy się więc bliżej temu, co oferuje Dongfeng Mage.

Dongfeng Mage to duży SUV z wielkim bagażnikiem. Wyposażenia też w nim nie brakuje
Dongfeng nie bawi się w różne wersje wyposażenia. Sprowadza auto w jednej konfiguracji, w różnych połączeniach kolorystycznych. W standardzie ma m.in.:
- Tapicerkę ze skóry syntetycznej premium
- Aluminiowe obręcze 19 cali
- Tryb jazdy Sport
- Trzy tryby wspomagania kierownicy
- Reflektory LED z automatycznym działaniem
- System nagłośnienia Arkamys (6 głośników)
- Elektrycznie regulowany, sześciokierunkowy fotel kierowcy
- Panoramiczny dach otwierany i uchylany z elektryczną roletą
- Centralny wyświetlacz 13,2 cala
- Wirtualny kokpit 10,25 cala
- System bezkluczykowy
- Tempomat
- Automatyczną klimatyzację
- Kamerę 360°
- Tylne czujniki parkowania
- System alarmowy
- Screen Mirroring
- Bluetooth i Wi-Fi
- Zdalne uruchamianie silnika
- Dywaniki welurowe
Samo wyposażenie nie robi jednak tak dobrego wrażenia, jak praktyczność. Już pal licho, że Mage spośród tych wszystkich SUV-ów typu MG HS czy Omoda ma najwyższy prześwit, wynoszący 202 mm. Jego bagażnik to już prawdziwa deklasacja rywali, bo pomieści aż 637 litrów bagaży. To wynik na poziomie najlepszych w segmencie, do których należą takie modele jak Hyundai Tucson czy Kia Sportage.

Pod maską pracuje silnik 1.5 l. Ma 197 KM i według producenta spala tylko 7,2 l na 100 km
Jak na chińskie auto przystało, Mage’a napędza motor 1.5 l – w tym przypadku o mocy 197 KM. Sporo, i widać to również w przyspieszeniu, bo sprint od 0 do 100 km/h trwa 8,5 sekundy. Żeby np. Jaecoo 7 osiągnęło taki czas, musi być wyposażone w napęd Super Hybrid o mocy ponad 280 KM.
Najciekawsze jest jednak to, że pomimo tak dużej mocy i dobrych osiągów średnie zużycie paliwa wynosi 7,2 l na 100 km, a to zaskakująco mało. Na przykład Omoda w przypadku znacznie mniejszej i słabszej Omody 5 podaje 7,0 l na 100 km.

Dongfeng Mage przy nowej cenie z pewnością zainteresuje więcej osób. Szkoda jednak, że od początku nie kosztował tak mało, bo miałby większą szansę na przebicie się. Dzisiaj musi rywalizować już choćby z GAC-em Emzoom, który kosztuje 99 900 zł.
Źródło: motofilm.pl



