7-osobowy SUV z Europy za 130 790 zł. Spala poniżej 6 l/100 km i ma „system na zimę”

Peugeot 5008 za sprawą ciągle niesprzedanych egzemplarzy z rocznika 2025 jest dzisiaj dostępny w coraz bardziej atrakcyjnych cenach.

Znaleźć SUV-a, który oferuje 7 miejsc, ale żeby te dwa dodatkowe były naprawdę użyteczne, a nie tylko awaryjnie dla małych dzieci, jest bardzo trudno. Nie oznacza to jednak, że takich samochodów nie ma.

Jednym z nich jest Peugeot 5008. Ten potężny SUV, który z dwoma rzędami siedzeń oferuje większy bagażnik niż Skoda Kodiaq (916 litrów) i mierzy blisko 4,8 metra długości, jest dzisiaj do nabycia za 130 790 zł. W porównaniu do wcześniejszej najniższej oferty z początku sierpnia mówimy więc o cenie niższej jeszcze o 5 tys. zł.

Najważniejsze jest jednak to, że konstruktorzy naprawdę się postarali, żeby w trzecim rzędzie mogły zasiąść nawet osoby dorosłe. Oczywiście nie będzie tu tak samo wygodnie jak w drugim, ale nie ma takiego klaustrofobicznego ścisku, jaki panuje chociażby w Jaecoo 8. Zdecydowanie warto zobaczyć to na własne oczy, bo można się zdziwić wysokim poziomem praktyczności tego francuskiego modelu. Co jeszcze oferuje?

Peugeot 5008 1.2 Hybrid - bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Peugeot 5008 1.2 Hybrid – bok, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Peugeot 5008 za niecałe 131 tys. zł ma bardzo sensowne wyposażenie

Oczywiście za te pieniądze nie należy oczekiwać topowej konfiguracji. W tym przypadku chodzi o wariant Allure, który został wzbogacony o dwa pakiety: Panorama oraz Zimowy. W efekcie otrzymujemy sensownie wyposażonego SUV-a, który posiada m.in.:

  • Przednie reflektory LED i światła do jazdy dziennej LED z motywem trzech pazurów
  • Tylne światła LED z motywem trzech pazurów
  • 19-calowe aluminiowe obręcze kół Basel
  • Fotele o dynamicznym kształcie wykończone tworzywem TEP i tkaniną z szarymi przeszyciami
  • Panoramiczny Peugeot i-Cockpit z dwoma 10-calowymi ekranami HD
  • Usługi łączności
  • Bezprzewodowe systemy Apple CarPlay i Android Auto
  • Indukcyjną ładowarkę
  • Grip Control z ustawieniami do warunków terenowych
  • Podgrzewaną przednią szybę
  • Dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • Kamerę cofania HD z asystentem parkowania
  • Zbliżeniowy system otwierania i zamykania drzwi
  • Pakiet bezpieczeństwa Safety Plus
  • Elektrycznie składane lusterka boczne

Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na Grip Control. Ten sam system znajdziemy również chociażby w najnowszym Jeepie Compassie i trzeba przyznać, że radzi sobie wręcz zaskakująco dobrze. Szczególnie przydaje się zimą, gdy na drodze pojawi się śnieg i zapewnia lepszą kontrolę nad autem. Oczywiście nie zastąpi napędu 4×4, ale w wielu sytuacjach potrafi zrobić naprawdę dobrą robotę.

Peugeot 5008 1.2 Hybrid - wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Peugeot 5008 1.2 Hybrid – wnętrze, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Pod maską już nie ma silnika PureTech. Jest oszczędna hybryda

Peugeot od blisko 2 lat nie używa już nazewnictwa PureTech ani w ogóle nie oferuje takiego silnika pod maską swoich modeli. A mimo to dealer podaje w ogłoszeniu słowo „PureTech”. Dlaczego tak robi – nie wiadomo, ale z pewnością nie pomaga to w sprzedaży. Wystarczy wpisać tę nazwę w Google, a dostaniemy wysyp negatywnych opinii ze względu na kąpiel paska w oleju.

Zrzut ekranu oferty na Peugeota 5008 za 130 790 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Peugeota 5008 za 130 790 zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Sęk w tym, że pod maską tego egzemplarza nie ma już tej starej jednostki. Tutaj zastosowano 145-konną miękką hybrydę – owszem, opartą również na silniku 1.2 l Turbo – ale całkowicie poprawionym. Przede wszystkim nie ma już paska, bo jest łańcuch.

Motor ten umożliwia przyspieszenie do setki w 11,3 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h. Jego największą zaletą jest jednak zużycie paliwa. Według deklaracji WLTP średnio mówimy o wartościach rzędu 5,6 do 5,9 l na 100 km. Testując to auto i jeżdżąc kompletnie normalnie, osiągnąłem 6,5 l, co jest bardzo blisko tego, co obiecuje producent.

Źródło: motofilm.pl