Znaleźć SUV-a, który oferuje 7 miejsc, ale żeby te dwa dodatkowe były naprawdę użyteczne, a nie tylko awaryjnie dla małych dzieci, jest bardzo trudno. Nie oznacza to jednak, że takich samochodów nie ma.
Jednym z nich jest Peugeot 5008. Ten potężny SUV, który z dwoma rzędami siedzeń oferuje większy bagażnik niż Skoda Kodiaq (916 litrów) i mierzy blisko 4,8 metra długości, jest dzisiaj do nabycia za 130 790 zł. W porównaniu do wcześniejszej najniższej oferty z początku sierpnia mówimy więc o cenie niższej jeszcze o 5 tys. zł.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguNajważniejsze jest jednak to, że konstruktorzy naprawdę się postarali, żeby w trzecim rzędzie mogły zasiąść nawet osoby dorosłe. Oczywiście nie będzie tu tak samo wygodnie jak w drugim, ale nie ma takiego klaustrofobicznego ścisku, jaki panuje chociażby w Jaecoo 8. Zdecydowanie warto zobaczyć to na własne oczy, bo można się zdziwić wysokim poziomem praktyczności tego francuskiego modelu. Co jeszcze oferuje?

Peugeot 5008 za niecałe 131 tys. zł ma bardzo sensowne wyposażenie
Oczywiście za te pieniądze nie należy oczekiwać topowej konfiguracji. W tym przypadku chodzi o wariant Allure, który został wzbogacony o dwa pakiety: Panorama oraz Zimowy. W efekcie otrzymujemy sensownie wyposażonego SUV-a, który posiada m.in.:
- Przednie reflektory LED i światła do jazdy dziennej LED z motywem trzech pazurów
- Tylne światła LED z motywem trzech pazurów
- 19-calowe aluminiowe obręcze kół Basel
- Fotele o dynamicznym kształcie wykończone tworzywem TEP i tkaniną z szarymi przeszyciami
- Panoramiczny Peugeot i-Cockpit z dwoma 10-calowymi ekranami HD
- Usługi łączności
- Bezprzewodowe systemy Apple CarPlay i Android Auto
- Indukcyjną ładowarkę
- Grip Control z ustawieniami do warunków terenowych
- Podgrzewaną przednią szybę
- Dwustrefową klimatyzację automatyczną
- Kamerę cofania HD z asystentem parkowania
- Zbliżeniowy system otwierania i zamykania drzwi
- Pakiet bezpieczeństwa Safety Plus
- Elektrycznie składane lusterka boczne
Warto przede wszystkim zwrócić uwagę na Grip Control. Ten sam system znajdziemy również chociażby w najnowszym Jeepie Compassie i trzeba przyznać, że radzi sobie wręcz zaskakująco dobrze. Szczególnie przydaje się zimą, gdy na drodze pojawi się śnieg i zapewnia lepszą kontrolę nad autem. Oczywiście nie zastąpi napędu 4×4, ale w wielu sytuacjach potrafi zrobić naprawdę dobrą robotę.

Pod maską już nie ma silnika PureTech. Jest oszczędna hybryda
Peugeot od blisko 2 lat nie używa już nazewnictwa PureTech ani w ogóle nie oferuje takiego silnika pod maską swoich modeli. A mimo to dealer podaje w ogłoszeniu słowo „PureTech”. Dlaczego tak robi – nie wiadomo, ale z pewnością nie pomaga to w sprzedaży. Wystarczy wpisać tę nazwę w Google, a dostaniemy wysyp negatywnych opinii ze względu na kąpiel paska w oleju.

Sęk w tym, że pod maską tego egzemplarza nie ma już tej starej jednostki. Tutaj zastosowano 145-konną miękką hybrydę – owszem, opartą również na silniku 1.2 l Turbo – ale całkowicie poprawionym. Przede wszystkim nie ma już paska, bo jest łańcuch.
Motor ten umożliwia przyspieszenie do setki w 11,3 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 200 km/h. Jego największą zaletą jest jednak zużycie paliwa. Według deklaracji WLTP średnio mówimy o wartościach rzędu 5,6 do 5,9 l na 100 km. Testując to auto i jeżdżąc kompletnie normalnie, osiągnąłem 6,5 l, co jest bardzo blisko tego, co obiecuje producent.
Źródło: motofilm.pl



