MG w ostatnich latach przyzwyczaiło nas do tego, że najlepsze promocje na swoje modele przygotowuje w grudniu. Wiele wskazuje jednak na to, że w tym roku marka postanowiła nieco zmienić strategię i już we wrześniu zaczęła mocniej obniżać ceny. To bowiem druga tak duża promocja jednego z jej modeli w ostatnim czasie. Wcześniej dealerzy zaoferowali MG HS z napędem hybrydowym w najbogatszej wersji Exclusive za niecałe 119 tys. zł.
Tym razem znacznie korzystniejszą ofertę przygotowano dla osób zainteresowanych MG ZS. Jego cena spadła do 66 500 zł. W dodatku nie chodzi tutaj o żaden egzemplarz z poprzednich lat, który miesiącami czekał na klienta na placu dealera. To samochód z rocznika 2026 w podstawowej wersji wyposażenia Standard.
Zobacz również
Przecenili hybrydę plug-in ze 120 800 do 89 900 zł. Na prądzie przejedzie do 60 km i zaskakuje bagażnikiem 425 l
Hybryda kosztuje już mniej niż benzynowa wersja rok temu. Spalanie? 5,3 l na 100 km
Za 92 900 zł nie ma już mowy o ubogim wyposażeniu. Dacia Striker zmienia znaczenie wersji Essential i ma ponad 1800 km zasięguTaka obniżka to duży cios dla konkurencji. Przypomnijmy, że MG ZS rywalizuje na polskim rynku między innymi z Dacią Duster, Omodą 5 i Baiciem 3. To właśnie ten ostatni przez długi czas był najtańszą propozycją w tym segmencie z ceną 72 500 zł.

Co ważne, MG ZS ma pełną europejską homologację, w przeciwieństwie do Baica 3 sprzedawanego na homologacji jednostkowej.
MG ZS w wersji Standard ma dwa ekrany i systemy bezpieczeństwa ADAS
ZS oferowany jest na polskim rynku w dwóch wersjach wyposażenia: Standard oraz Excite. W związku z pełną homologacją tego modelu MG nie mogło usunąć z niego niektórych systemów bezpieczeństwa, jak ma to miejsce w przypadku samochodów sprzedawanych na homologacji jednostkowej. Mamy więc między innymi cały zestaw systemów ADAS, czyli automatyczne hamowanie awaryjne, asystenta pasa ruchu, system awaryjnego utrzymywania pasa ruchu, ostrzeżenie o przekroczeniu prędkości oraz system monitorowania kierowcy.
Poza tym kompletnie bazowe MG ZS posiada również:
- kamerę cofania z tylnymi czujnikami parkowania
- światła do jazdy dziennej LED
- tylne światła LED
- fotel kierowcy regulowany w 6 kierunkach
- cyfrowy wirtualny kokpit o przekątnej 12,3 cala
- kolorowy ekran dotykowy o przekątnej 10,25 cala
- Android Auto i Apple CarPlay w wersji bezprzewodowej
- klimatyzację sterowaną elektronicznie
- automatyczne reflektory
- pełną elektrykę szyb
- porty USB-C
Oczywiście trochę razi brak pełnych reflektorów LED. Żeby je mieć, trzeba już wybrać wariant Excite. Na osłodę dodajmy jednak, że choć MG ZS jest mniejszym SUV-em od modelu HS, jego bagażnik pomieści aż 443 litry bagażu. To tylko 64 litry mniej niż w większym bracie i sporo więcej niż w Baicu 3, którego bagażnik ma pojemność 390 litrów.

Przy tym silniku trzeba się przygotować na to, że podczas jazdy autostradą sporo pali
Jeśli chodzi o to, co napędza najtańszego ZS-a, to jest to prosty silnik benzynowy o pojemności 1,5 litra i mocy 115 KM, z napędem na przednie koła. Niestety nie ma tutaj automatycznej przekładni, a jedyną opcją jest 5-biegowy manual. To chyba największy minus tego modelu, bo przy 140 km/h na autostradzie w kabinie robi się po prostu głośno.
Pięciobiegowa skrzynia sprawia też, że przy wyższych prędkościach zużycie paliwa wyraźnie rośnie. Przy jeździe z prędkością 90–100 km/h MG ZS spala średnio 6,5 l/100 km, ale przy 140 km/h wynik sięga już 8,5–9 litrów. Na tę klasę auta to sporo, choć pod tym względem nie różni się od wcześniej wspomnianego Baica 3.
66 500 zł za MG ZS-a to bardzo atrakcyjna cena. Czy w ogóle da się kupić jakieś podwyższone auto za mniejsze pieniądze? Owszem, i to z Europy. Od kilku tygodni Fiat oferuje Pandinę za 55 tys. zł. Choć jednak ma nawet o 4 mm większy prześwit, jest sporo mniejsza, gorzej wyposażona i korzysta z litrowego silnika z miękką hybrydą. Pod względem zużycia paliwa ma za to wyraźną przewagę.

Źródło: motofilm.pl



