Z chińskimi markami samochodów trzeba zachować ostrożność. Historia już nieraz pokazała, że jedne pojawiają się na rynku, a po kilku latach po prostu z niego znikają. Przekonali się o tym między innymi właściciele Seresa, a ostatnio również Skywella w Wielkiej Brytanii. Dlatego przed zakupem nowego samochodu warto sprawdzić nie tylko jego wyposażenie czy cenę, ale również to, jak marka radzi sobie ze sprzedażą.
To właśnie dobre wyniki sprzedaży są najlepszym gwarantem długiej obecności na rynku. Jeśli samochody sprzedają się dobrze, importer rozwija sieć dealerską, inwestuje w serwis i nie ma powodów, aby wycofywać się z rynku. W przypadku BAIC-a wszystko wskazuje na to, że na dobre zadomowili się w Polsce.
Zobacz również
Chiński producent zadebiutował na naszym rynku w grudniu 2023 roku, a dziś ma już powody do świętowania. W ciągu zaledwie dwóch i pół roku przekazał polskim klientom ponad 10 tys. samochodów, z czego tylko w lipcu 2026 roku zarejestrowano ponad 1000 egzemplarzy. Jubileuszowym samochodem jest BAIC 5, który trafił do klienta indywidualnego. W wersji Business kosztuje obecnie 99 900 zł.

Skąd takie zainteresowanie? BAIC przyciąga klientów nie tylko cenami, ale również bogatym wyposażeniem już w swoim najtańszym modelu, czyli BAIC-u 3.
BAIC 3 za niecałe 75 tys. zł oferuje wyposażenie, któremu trudno cokolwiek zarzucić
Chińczycy od pewnego czasu wyprzedają Baica 3 za 74 900 zł. To właśnie ten model w dużej mierze przyczynił się do osiągnięcia tak dobrego wyniku sprzedaży. Cena dotyczy egzemplarzy z rocznika 2025, które już w standardzie oferują między innymi:
- kamerę cofania z czujnikami parkowania
- otwierany szyberdach
- asystenta ruszania pod górę
- reflektory LED
- elektrycznie sterowane szyby
- klimatyzację
- 10-calowy ekran dotykowy
Przy takim wyposażeniu trudno mówić o większych brakach. To zestaw, który w zupełności wystarcza do komfortowego poruszania się zarówno po mieście, jak i w trasie. Do tego dochodzi 390-litrowy bagażnik, czyli większy niż w hybrydowej Omodzie 5 kosztującej od 116 tys. zł. Jak na SUV-a za 74 900 zł trudno mieć większe zastrzeżenia.

Silnik 1.5 l to kolejny mocny atut BAIC-a. Ten motor ma nawet najtańszy model
BAIC przekonuje klientów nie tylko cenami i wyposażeniem, ale również silnikami. W całej gamie producent nie schodzi poniżej 1,5 l pojemności, podczas gdy część konkurentów stawia dziś na jednostki 1.0, jak Skoda, czy 1.2, jak Stellantis. Dla wielu kierowców nadal ma to duże znaczenie, ponieważ większą pojemność silnika wciąż kojarzą z lepszą trwałością.
Nawet najtańszy BAIC 3 otrzymał 1,5-litrowy silnik benzynowy, który rozwija 136 KM. Pozwala on rozpędzić samochód od 0 do 100 km/h w 11,2 sekundy. Nie są to osiągi sportowe, ale w codziennym użytkowaniu w zupełności wystarczają i nie sprawiają wrażenia, że pod maską pracuje zbyt mała jednostka.

Średnie spalanie również nie zniechęciło klientów do zakupu. Według danych importera BAIC 3 zużywa 8,65 l na 100 km, dlatego trudno zaliczyć go do oszczędnych SUV-ów. Nie zmienił tego nawet fakt, że od wiosny nie można już montować do niego instalacji LPG z powodu wykrytych problemów technicznych.
Dziś BAIC dysponuje w Polsce siecią 40 salonów i serwisów, a jego oferta obejmuje sześć modeli. Za rozwój marki odpowiada importer AADC, który reprezentuje również KGM’a, Jetour’a czy Hongqi. Dla wielu klientów ma to duże znaczenie, ponieważ za marką stoi duży i doświadczony gracz.

Źródło: motofilm.pl






