Volkswagen Tayron tańszy od Skody Kodiaq. Za niecałe 160 tys. zł jest kamera 360 i podgrzewane fotele

Oferowany na polskim rynku od 2025 roku rodzinny SUV Volkswagen Tayron sensownie potaniał. Aktualnie można go kupić trochę taniej od Skody Kodiaq.

Wydawałoby się, że jeśli klient chce możliwie tanio kupić dużego rodzinnego SUV-a z grupy Volkswagena, naturalnym wyborem będzie Skoda Kodiaq. Tymczasem sprawdziłem aktualne oferty i sytuacja wygląda przynajmniej zaskakująco. Najtańszy Kodiaq oferowany bezpośrednio przez dealera kosztuje 168 900 zł (w cenniku 167 750 zł). Tayron startuje u autoryzowanych sprzedawców od około 159 tys. zł, ale nawet w oficjalnym cenniku Volkswagena widnieje kwota 166 290 zł. W obu przypadkach Tayron wychodzi więc taniej od Skody. Mówimy przy tym o samochodach z identycznym silnikiem pod maską 1.5 eTSI.

Trudno przewidzieć, jak długo utrzyma się taka różnica w cenach. Niewykluczone, że Skoda ma w zanadrzu większe rabaty na Kodiaqa, ale o tym przekonamy się najpewniej dopiero jesienią. Na razie jednak to Volkswagen wypada korzystniej cenowo.

Warto w tym miejscu zauważyć, że Tayron jest dłuższy od Kodiaqa. Ma 4,79 m długości, podczas gdy Skoda mierzy 4,75 m. Nie jest to ogromna różnica, ale dobrze mieć ją na uwadze, jeśli samochód ma zmieścić się w konkretnym garażu i każdy centymetr ma znaczenie.

Volkswagen Tayron - bok, fot. Volkswagen
Volkswagen Tayron – bok, fot. Volkswagen
Skoda Kodiaq Sportline - tył (2024)
Skoda Kodiaq Sportline – tył (2024), fot. Skoda

Tayron w ofercie dealera za 159 800 zł to wariant Life Plus. Czyli wcale nie baza

Mało który dealer decyduje się zamówić do stocku podstawowego Tayrona w wersji Life. Najczęściej są to egzemplarze w wersji Life Plus, czyli drugiej w kolejności. Trzeba przyznać, że poziom jej wyposażenia jest więcej niż zadowalający. Tayron Life Plus posiada między innymi:

  • funkcję hamowania przed nadjeżdżającym pojazdem podczas skrętu z asystentem wymijania
  • asystenta podjazdu
  • system Area View, czyli system obserwacji otoczenia przez 4 kamery 360 stopni wraz z kamerą cofania
  • asystenta zmiany pasa ruchu Side Assist z Rear Traffic Alert
  • Park Assist, czyli system wspomagania parkowania z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu
  • adaptacyjny tempomat ACC z funkcją Stop & Go
  • klimatyzację Climatronic, regulowaną automatycznie, 3-strefową z panelem do sterowania z tyłu
  • czujnik systemów asystujących
  • Keyless Access, czyli bezkluczykowy dostęp i uruchamianie samochodu z funkcją SAFELOCK
  • bezprzewodowy App Connect, pozwalający wyświetlać ekran smartfona na ekranie systemu infotainment
  • Digital Cockpit Pro, czyli cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,2 cala z komputerem pokładowym
  • wyświetlacz systemu infotainment o przekątnej 12,9 cala
  • oświetlenie Ambient Plus z możliwością wyboru spośród 10 kolorów
  • multifunkcyjną kierownicę obszytą skórą, podgrzewaną i wyposażoną w łopatki do zmiany biegów
  • podgrzewane przednie siedzenia
  • reflektory LED Plus
  • tylne lampy zespolone 3D LED
  • 17-calowe felgi aluminiowe

Biednie zdecydowanie nie jest. Na zdjęciach auto również nie daje po sobie poznać, że mamy do czynienia z jedną z niższych wersji wyposażenia. Tayron w tej specyfikacji wygląda elegancko. A jak wypada pod względem praktyczności? Bagażnik ma pojemność aż 885 litrów, więc miejsca na rodzinne bagaże z pewnością nie zabraknie.

Jest jeszcze jeden szczegół, który działa na korzyść Tayrona. Skoda Kodiaq w wersji Selection, mimo wyższej ceny, nie ma w standardzie kamery 360 stopni. Przy tak dużym samochodzie to bardzo przydatne rozwiązanie, szczególnie podczas manewrowania na ciasnych parkingach czy w garażu.

Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Tayrona za 159 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Volkswagena Tayrona za 159 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

Silnik w trasie potrafi spalić około 5 l na 100 km

Pod maską najtańszego Tayrona pracuje silnik 1.5 eTSI o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 250 Nm. Pozwala on rozpędzić samochód do 100 km/h w 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 207 km/h. Kodiaq z tym samym silnikiem nie różni się pod względem tych parametrów.

Choć Tayron to kawał dużego SUV-a, przy tym silniku potrafi spalić około 5 l na 100 km, jeśli kierowca porusza się w trasie ze spokojną nogą. W cyklu mieszanym trzeba liczyć się z wynikiem około 6,5 l, a w mieście spalanie będzie bliższe 8 litrów. Zbiornik paliwa ma pojemność 55 litrów, więc w teorii powinien wystarczyć na około 900 km bez tankowania.

Volkswagen Tayron (2025)
Volkswagen Tayron (2025) – bok, fot. Volkswagen

Wielu klientów już wcześniej, po zaprezentowaniu Tayrona, zastanawiało się nad rezygnacją z Kodiaqa na rzecz większego Volkswagena. Przy obecnej różnicy w cenie taki wybór może być jeszcze bardziej uzasadniony. Zwłaszcza, że Tayron w niczym nie ustępuje Kodiaqowi, pod niektórymi względami jest lepszy, a kosztuje mniej.

Źródło: motofilm.pl