Wydawałoby się, że jeśli klient chce możliwie tanio kupić dużego rodzinnego SUV-a z grupy Volkswagena, naturalnym wyborem będzie Skoda Kodiaq. Tymczasem sprawdziłem aktualne oferty i sytuacja wygląda przynajmniej zaskakująco. Najtańszy Kodiaq oferowany bezpośrednio przez dealera kosztuje 168 900 zł (w cenniku 167 750 zł). Tayron startuje u autoryzowanych sprzedawców od około 159 tys. zł, ale nawet w oficjalnym cenniku Volkswagena widnieje kwota 166 290 zł. W obu przypadkach Tayron wychodzi więc taniej od Skody. Mówimy przy tym o samochodach z identycznym silnikiem pod maską 1.5 eTSI.
Trudno przewidzieć, jak długo utrzyma się taka różnica w cenach. Niewykluczone, że Skoda ma w zanadrzu większe rabaty na Kodiaqa, ale o tym przekonamy się najpewniej dopiero jesienią. Na razie jednak to Volkswagen wypada korzystniej cenowo.
Zobacz również
Warto w tym miejscu zauważyć, że Tayron jest dłuższy od Kodiaqa. Ma 4,79 m długości, podczas gdy Skoda mierzy 4,75 m. Nie jest to ogromna różnica, ale dobrze mieć ją na uwadze, jeśli samochód ma zmieścić się w konkretnym garażu i każdy centymetr ma znaczenie.


Tayron w ofercie dealera za 159 800 zł to wariant Life Plus. Czyli wcale nie baza
Mało który dealer decyduje się zamówić do stocku podstawowego Tayrona w wersji Life. Najczęściej są to egzemplarze w wersji Life Plus, czyli drugiej w kolejności. Trzeba przyznać, że poziom jej wyposażenia jest więcej niż zadowalający. Tayron Life Plus posiada między innymi:
- funkcję hamowania przed nadjeżdżającym pojazdem podczas skrętu z asystentem wymijania
- asystenta podjazdu
- system Area View, czyli system obserwacji otoczenia przez 4 kamery 360 stopni wraz z kamerą cofania
- asystenta zmiany pasa ruchu Side Assist z Rear Traffic Alert
- Park Assist, czyli system wspomagania parkowania z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu
- adaptacyjny tempomat ACC z funkcją Stop & Go
- klimatyzację Climatronic, regulowaną automatycznie, 3-strefową z panelem do sterowania z tyłu
- czujnik systemów asystujących
- Keyless Access, czyli bezkluczykowy dostęp i uruchamianie samochodu z funkcją SAFELOCK
- bezprzewodowy App Connect, pozwalający wyświetlać ekran smartfona na ekranie systemu infotainment
- Digital Cockpit Pro, czyli cyfrowy zestaw wskaźników o przekątnej 10,2 cala z komputerem pokładowym
- wyświetlacz systemu infotainment o przekątnej 12,9 cala
- oświetlenie Ambient Plus z możliwością wyboru spośród 10 kolorów
- multifunkcyjną kierownicę obszytą skórą, podgrzewaną i wyposażoną w łopatki do zmiany biegów
- podgrzewane przednie siedzenia
- reflektory LED Plus
- tylne lampy zespolone 3D LED
- 17-calowe felgi aluminiowe
Biednie zdecydowanie nie jest. Na zdjęciach auto również nie daje po sobie poznać, że mamy do czynienia z jedną z niższych wersji wyposażenia. Tayron w tej specyfikacji wygląda elegancko. A jak wypada pod względem praktyczności? Bagażnik ma pojemność aż 885 litrów, więc miejsca na rodzinne bagaże z pewnością nie zabraknie.
Jest jeszcze jeden szczegół, który działa na korzyść Tayrona. Skoda Kodiaq w wersji Selection, mimo wyższej ceny, nie ma w standardzie kamery 360 stopni. Przy tak dużym samochodzie to bardzo przydatne rozwiązanie, szczególnie podczas manewrowania na ciasnych parkingach czy w garażu.

Silnik w trasie potrafi spalić około 5 l na 100 km
Pod maską najtańszego Tayrona pracuje silnik 1.5 eTSI o mocy 150 KM i maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 250 Nm. Pozwala on rozpędzić samochód do 100 km/h w 9,7 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 207 km/h. Kodiaq z tym samym silnikiem nie różni się pod względem tych parametrów.
Choć Tayron to kawał dużego SUV-a, przy tym silniku potrafi spalić około 5 l na 100 km, jeśli kierowca porusza się w trasie ze spokojną nogą. W cyklu mieszanym trzeba liczyć się z wynikiem około 6,5 l, a w mieście spalanie będzie bliższe 8 litrów. Zbiornik paliwa ma pojemność 55 litrów, więc w teorii powinien wystarczyć na około 900 km bez tankowania.

Wielu klientów już wcześniej, po zaprezentowaniu Tayrona, zastanawiało się nad rezygnacją z Kodiaqa na rzecz większego Volkswagena. Przy obecnej różnicy w cenie taki wybór może być jeszcze bardziej uzasadniony. Zwłaszcza, że Tayron w niczym nie ustępuje Kodiaqowi, pod niektórymi względami jest lepszy, a kosztuje mniej.
Źródło: motofilm.pl






