Ten SUV Porsche od 2 lat czeka w salonie. Jego cena spadła już o ponad 90 tys. zł

Fabrycznie nowe Porsche Macan z 2024 roku wciąż czeka na swojego właściciela. Po dwóch latach stania w salonie auto ma teraz znacznie atrakcyjniejszą cenę.

Wielu importerów wciąż ma na placach niesprzedane samochody z 2025 roku i nie jest to niczym wyjątkowym. Zdarzają się jednak również znacznie trudniejsze przypadki, czyli auta wyprodukowane w 2024 roku, które do połowy 2026 roku nadal nie znalazły swoich nabywców. Jeden z takich samochodów znalazłem w polskim salonie – to Porsche Macan.

Ten czarny Macan od 2024 roku nie znalazł chętnego, który zdecydowałby się sfinalizować jego zakup. To w pełni elektryczny model (mój test przeczytasz tutaj), którego katalogowo wyceniono na 451 208 zł. Dzisiaj można go kupić za dokładnie 360 999 zł, co oznacza rabat przekraczający 90 tys. zł. Coś mi jednak mówi, że nie jest to jeszcze ostatnie słowo dealera. Gdyby klient pojawił się z ofertą 350 tys. zł, niewykluczone, że również udałoby się dojść do porozumienia (warto sprawdzić).

Powód tak długiego oczekiwania na pierwszego właściciela jest prosty. Macan jest drogim samochodem elektrycznym, a znalezienie klienta na tego typu auto w Polsce jest arcytrudne. Sytuacji nie ułatwia też fakt, że klienci słyszą, jak dziś wygląda rynek wtórny elektrycznych Porsche. Taycany kupione w latach 2022 i 2023 są obecnie często sprzedawane za 30 czy 40 procent swojej pierwotnej ceny, więc potencjalni nabywcy mogą obawiać się podobnego scenariusza w przypadku Macana i oczekiwać na zapowiadaną wersję spalinową. Jeśli jednak ktoś szuka elektryka w tym budżecie, powinien przyjrzeć się tej propozycji.

Porsche Macan - przednie siedzenia, fot. Porsche Centrum Łódź
Porsche Macan – przednie siedzenia, fot. Porsche Centrum Łódź

Na pokładzie tego Macana znalazło się sporo drogich dodatków

Ten egzemplarz został pomalowany czarnym lakierem Jet Black i stoi na 21-calowych felgach Macan Design. Poza bogatym wyposażeniem standardowym otrzymał także sporo dodatków, które zwiększają komfort i funkcjonalność. Wśród nich znalazły się między innymi:

  • Fotele komfortowe z przodu
  • Obramowania bocznych szyb w kolorze czarnym, wykończone na wysoki połysk
  • Dach panoramiczny
  • Relingi dachowe z aluminium w kolorze czarnym
  • Oznaczenie modelu i logo „electric” lakierowane na kolor czarny, wykończone na wysoki połysk
  • Zawieszenie ze stalowymi sprężynami i Porsche Active Suspension Management (PASM)
  • Pakiet Sport Chrono
  • Wspomaganie układu kierowniczego Plus
  • Sportowy dźwięk Porsche Electric Sport Sound
  • Reflektory LED Matrix
  • Automatycznie przyciemniane lusterka zewnętrzne i wewnętrzne
  • Przyciemnione szyby
  • Pakiet akcentujący z elementami w kolorze czarnym
  • Kierownica sportowa GT wykończona skórą i podgrzewana
  • Widok otoczenia z kamerami 360° i aktywnym asystentem parkowania
  • Tempomat adaptacyjny
  • Komfortowy dostęp
  • System kontroli jakości powietrza
  • Boczne poduszki powietrzne z tyłu
  • Gniazdo 230 V w przestrzeni bagażowej
  • Wyświetlacz dla pasażera
  • Nagłośnienie BOSE® Surround Sound System

Pod względem wyposażenia naprawdę nie ma powodów do narzekania, ale na tym zalety Macana się nie kończą. Dzięki elektrycznemu napędowi z tyłu nie ma tunelu środkowego, więc pasażer siedzący pośrodku tylnej kanapy zyskuje więcej miejsca na nogi. Auto ma też dwa bagażniki. Z tyłu znajduje się przestrzeń o pojemności 540 litrów, a z przodu frunk o pojemności dodatkowych 84 litrów.

Do niektórych materiałów wykończeniowych można mieć pewne zastrzeżenia, ale całościowo jest to solidnie złożony samochód.

Porsche Macan Turbo EV - bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo
Porsche Macan Turbo EV – bagażnik, fot. Sebastian Rydzewski, motofilm.pl / TVN Turbo

Porsche Macan generuje 360 KM i ma duży akumulator. Szybko się też ładuje

Jeśli chodzi o napęd, odpowiada za niego 340-konny silnik elektryczny z funkcją overboost, która chwilowo zwiększa moc do 360 KM. Pozwala to na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 5,7 sekundy i osiągnięcie maksymalnie 220 km/h.

Osiągi w Porsche oczywiście standardowo mają największe znaczenie, ale większość osób zainteresowanych elektrycznym Macanem będzie zwracać uwagę przede wszystkim na zasięg i czas ładowania. Tutaj szczególnie istotny jest duży akumulator o pojemności 100 kWh. Pozwala on przejechać do 642 km w cyklu mieszanym i nawet 839 km w mieście. Oczywiście rzeczywisty wynik będzie zależał od warunków i stylu jazdy, ale przy tak dużej baterii Macan nie powinien wymagać częstego szukania ładowarki.

Gdy jednak akumulator się rozładuje, 800-woltowa architektura pozwala na szybkie uzupełnienie energii. Od 10 do 80 procent można go naładować w zaledwie 21 minut z mocą maksymalną 270 kW. To szczególnie ważne dla osób, które planują pokonywać dłuższe trasy.

Zrzut ekranu oferty na Porsche Macana za 360 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto
Zrzut ekranu oferty na Porsche Macana za 360 tys. zł, fot. motofilm.pl / Otomoto

360 tys. zł to nadal duża suma, ale kiedy spojrzymy na nią z perspektywy ceny nowego SUV-a Porsche, sytuacja wygląda już nieco inaczej. Myślę, że niejeden klient dopiero teraz poważnie rozważy tę ofertę.

Źródło: motofilm.pl