Japończycy od jakiegoś czasu zaskakują nas coraz lepszymi cenami na Qashqaia, ostatnio proponując najtańszy wariant benzynowy za niecałe 109 tys. zł. Większe promocje omijały jednak egzemplarze z napędem e-POWER, który jest na szczycie oferty i może pochwalić się najniższym spalaniem.
Teraz sytuacja wygląda inaczej. Do 19 września obowiązuje promocja obejmująca wszystkie wersje Qashqaia, w ramach której cena jest obniżona o wartość VAT. W efekcie również wersja e-POWER została objęta obniżką.
Zobacz również
Nissan Qashqai e-POWER katalogowo kosztuje 169 200 zł. Rabat w wysokości 23 proc. skutkuje obniżką ceny do 137 561 zł. To z pewnością spowoduje, że wiele osób zacznie rozważać go na poważnie. Bo mimo że Qashqai to trochę zapomniany SUV w ostatnich latach, jest bardzo dobrym samochodem ze świetną ergonomią i dobrym wyposażeniem, który nie drenuje portfela. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Nissan Qashqai w wersji Acenta ma sensowne wyposażenie. LED-y i kamera cofania są w cenie
Nissan dzieli gamę Qashqaia na pięć wersji wyposażenia: Acenta, N-Connecta, N-Design, Tekna oraz Tekna+. Najtańsza oferta dotyczy tej pierwszej, ale wiele osób nie znajdzie powodów, żeby dopłacać do wyższej specyfikacji. Powód? Rozsądny zestaw wyposażenia już w bazie. Składają się na niego m.in.:
- system wykrywania pieszych i rowerzystów z automatycznym hamowaniem
- asystent utrzymania auta w pasie ruchu
- system automatycznych świateł drogowych
- inteligentny tempomat
- 6 poduszek powietrznych
- tylne czujniki parkowania
- przednie światła Full LED z czujnikiem zmierzchu
- kierunkowskazy w technologii LED
- relingi dachowe
- 17-calowe felgi
- 6 głośników
- klimatyzacja automatyczna dwustrefowa
- kierownica wielofunkcyjna
- kamera cofania
- 12,3-calowy ekran dotykowy z systemem multimedialnym NissanConnect
- 12,3-calowe cyfrowe zegary
Warto też wiedzieć, że choć technologia e-POWER ograniczyła pojemność bagażnika, nie stało się to wcale tak drastycznie jak w przypadku niektórych hybrydowych chińskich propozycji. Standardowy Qashqai ma 504 litry pojemności, a z technologią e-POWER 479 litrów, co oznacza różnicę tylko 25 litrów. Dla porównania, w przypadku Omody 5 różnica między wersją benzynową i hybrydową wynosi 70 litrów – bagażnik ma pojemność odpowiednio 442 i 372 litry.

Technologia e-POWER to mistrz oszczędności. W trasie wyniki z „trójką z przodu”
Nie bez powodu Nissan długo nie zamierzał przeceniać egzemplarzy z e-POWER. To bardzo dobry napęd z niewiarygodnie wręcz niskim zużyciem paliwa. Całość oparto na silniku o pojemności 1,5 l, połączonym z silnikiem elektrycznym o mocy 190 KM oraz akumulatorem litowo-jonowym. I tak też jest reklamowana moc tego auta – 190 KM, które pozwalają na przyspieszenie do setki w 7,9 sekundy oraz osiągnięcie prędkości maksymalnej 170 km/h.
Według danych WLTP średnie zużycie paliwa wynosi zaledwie 4,5 l paliwa na 100 km, a w trasie można zejść nawet do 3,6 l na 100 km. W mieście są to z kolei wartości kręcące się wokół 4 litrów.

Co istotne, ani silnik elektryczny, ani bateria nie spowodowały też drastycznego spadku prześwitu. W Qashqaiu e-POWER nadal mamy 175 mm, czyli tylko o 5 mm mniej niż w innych wersjach. We wcześniej przywołanej Omodzie 5 różnice w tej kwestii są znacznie większe. O ile benzynowa wersja ma 165 mm prześwitu, o tyle hybryda ma już tylko 145 mm.
Źródło: motofilm.pl






