Jeśli ktoś ma do wydania około 160 tys. zł na rodzinny samochód do miasta, ma dziś całkiem spory wybór. Może postawić na jedną z licznych chińskich propozycji, takich jak Chery Tiggo 8 PHEV, wybrać Skodę Kodiaq z silnikiem 1.5 TSI albo zdecydować się na tę koreańską nowość. Kia PV5 to van, który oferuje naprawdę dużo miejsca zarówno dla pasażerów, jak i na bagaż.
PV5 to bardzo młody model, który zadebiutował na rynku w drugim kwartale 2025 roku, dlatego na drogach wciąż nie widać go zbyt często. Teraz może się to jednak zmienić, bo importer mocno obniżył ceny stockowych egzemplarzy wyprodukowanych w 2025 roku. Zamiast 209 tys. zł i 217 tys. zł kosztują one obecnie odpowiednio 164 tys. zł i 172 tys. zł. Co ważne, mowa o sztukach w najwyższej wersji wyposażenia i z większą baterią.
Zobacz również

Została tylko najbogatsza wersja w dwóch wariantach. Kia PV5 w tej droższej ma elektrycznie przesuwane drzwi
Kia dzieli gamę modelu PV5 na trzy wersje: Business, Pro oraz Pro Plus. W podanych cenach chodzi o tę ostatnią, przy czym wariant za 172 tys. zł ma dodatkowo elektrycznie przesuwane drzwi oraz elektrycznie sterowaną klapę bagażnika. Jeśli komuś na tym nie zależy, standardowe Pro Plus także jest bardzo przyzwoicie wyposażone. Posiada wszystkie systemy bezpieczeństwa i asystentów kierowcy dostępne w tym modelu, a dodatkowo m.in.:
- Podgrzewane fotele przednie z trójstopniową regulacją
- Klimatyzację automatyczną jednostrefową
- 12,9-calowy centralny ekran nawigacji satelitarnej oparty na systemie AAOS
- 7,5-calowy ekran wskaźników kierowcy
- Bezprzewodową ładowarkę do smartfonu
- Tempomat aktywny z funkcją Stop & Go
- Podgrzewaną kierownicę
- Technologię V2D (Vehicle-to-Device) umożliwiająca zasilanie urządzeń zewnętrznych (V2L) i pojazdów (V2V)
- Skórzane wykończenie kierownicy
- 16-calowe felgi aluminiowe
Nadwozie ma niecałe 4,7 m długości, ale dzięki konstrukcji vana pozwala przewozić ogromne ilości bagażu. Maksymalnie jest to 3615 litrów, ale nawet przy pięciu pasażerach pojemność wynosi aż 1330 litrów. Przypomnijmy, że wcześniej przywołana Skoda Kodiaq mieści około 900 litrów.

Kia PV5 jest elektrykiem, ale z szybkim ładowaniem
PV5 napędza silnik elektryczny o mocy 163 KM oraz 250 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który umożliwia przyspieszenie do setki w 10,6 sekundy. Napęd jest przekazywany na przednie koła za pomocą redukcyjnej przekładni o stałym przełożeniu.
Przejdźmy jednak do najważniejszego, czyli baterii. Mamy tutaj akumulator litowo-jonowy, na szczęście z pompą ciepła w cenie, która normalnie kosztuje 4 tys. zł. Dlaczego to ważne? Ten typ baterii nie lubi mrozu, a z pompą ciepła jej efektywność spada już tylko nieznacznie podczas zimnych dni. Sama bateria ma rozsądną pojemność 71,2 kWh i umożliwia przejechanie do 412 km w cyklu mieszanym przy zużyciu energii na poziomie 19,2 kWh/100 km.
Gdy przyjdzie do ładowania, od stanu 10 do 80 proc. naładujemy ją w 30 minut na szybkiej ładowarce. Maksymalna moc ładowania wynosi do 150 kW.

Mimo że to elektryk, Kia nie zmieniła swojej gwarancji. Nadal oferuje 7-letnią ochronę z limitem do 150 tys. km. Na akumulator wysokonapięciowy przewidziano dodatkowo 8-letnią gwarancję z limitem do 160 tys. km.
Źródło: motofilm.pl






