W ubiegłych latach, gdy ktoś planował zakup Forda Pumy, najczęściej kończył z manualną skrzynią biegów, nawet jeśli chciał automat. Wszystko przez wysoką dopłatę do automatycznej skrzyni, która była nieproporcjonalnie duża w stosunku do całkowitej ceny samochodu i wynosiła aż 15 procent.
Dzisiaj sytuacja wygląda już znacznie lepiej. Duża konkurencja na rynku, w tym wejście do Polski prawie 30 chińskich marek, sprawiła, że producenci muszą mocniej walczyć o klientów. Pumę z automatem i pakietem Winter, który dla wielu klientów jest wręcz pozycją obowiązkową, można nabyć za równe 100 tys. zł. To interesująca propozycja również na tle konkurencji.. Zwłaszcza że Puma oferuje spory bagażnik o pojemności 456 litrów z MegaBoxem. Ten ma przecież jeszcze jedną funkcję. Można wlać do niego wodę, przewozić świeżą rybę, a potem wszystko szybko spuścić.
Zobacz również
100 tys. zł za taki egzemplarz to propozycja jednego z dealerów. Katalogowo takie auto kosztuje 122 tys. zł, więc rabat wynosi aż 22 tys. zł. U innych dealerów ceny są nieco wyższe, choć poszczególne egzemplarze różnią się kolorem nadwozia. Przyjrzyjmy mu się bliżej.

Ford Puma Titanium z ważnym pakietem Winter
Ford dzieli gamę Pumy na 5 wersji wyposażenia: Titanium, ST-Line, ST Line X, Blue Cruise Edition oraz ST. W tym przypadku mamy do czynienia z pierwszą z nich, czyli wersją Titanium, ale z jakże cennym dodatkiem w postaci pakietu Winter. Obejmuje on nie tylko podgrzewane siedzenia, ale również podgrzewaną kierownicę i przednią szybę. To bardzo przydatny zestaw na zimę, dzięki któremu nie trzeba nawet skrobać szyby.
A co poza tym posiada taka Puma? Oto wybrane elementy wyposażenia standardowego:
- Reflektory projekcyjne Full LED
- Przednia szyba laminowana z dodatkową warstwą akustyczną
- Lusterka boczne sterowane i podgrzewane elektrycznie z kierunkowskazami
- Dodatkowo przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia
- Tylny zderzak częściowo lakierowany w kolorze nadwozia, w stylizacji Titanium z elementami w kolorze tworzywa i srebrnym
- Tylne światła w technologii LED
- 17-calowe obręcze
- Deska rozdzielcza częściowo obita skórą ekologiczną
- Kierownica wykończona skórą ekologiczną Sensico
- Podsufitka materiałowa w jasnej tonacji
- Ford MegaBox, czyli dodatkowa przestrzeń ładunkowa pod podłogą bagażnika
- Fotel kierowcy z regulacją odcinka lędźwiowego w 2 kierunkach
- Klimatyzacja automatyczna z elektroniczną kontrolą temperatury (EATC)
- Przycisk rozrusznika Ford Power
- Zamek centralny, zdalnie sterowany
- Poduszki powietrzne czołowe oraz boczne dla kierowcy i pasażera z przodu
- Tempomat z inteligentnym ogranicznikiem prędkości
- Speed Sign Recognition, czyli system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
- Pre-Collision Assist, czyli system wspomagający kierowcę w unikaniu lub zmniejszaniu skutków kolizji z poprzedzającymi pojazdami, pieszymi lub rowerzystami oraz funkcją hamulca pokolizyjnego
- Lane Keeping System, czyli system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu
- Driver Alert, czyli kamera monitorująca skupienie kierowcy
- 12-calowy ekran systemu multimedialnego
Jest to więc praktycznie w pełni wyposażony samochód, który ma jeszcze jedną dużą zaletę. Kapitalnie się prowadzi. Zdecydowanie warto odbyć nim jazdę próbną przed zakupem, żeby samemu się o tym przekonać. Ja za każdym razem jestem zaskoczony jego zachowaniem na drodze.

Nie warto patrzeć na pojemność. To dynamiczny i zarazem oszczędny silnik
W Fordzie Pumie od dłuższego czasu oferowana jest już tylko jednostka 1.0 w różnych wariantach mocy, od 125 do 170 KM. Każda z nich korzysta z technologii miękkiej hybrydy, która objawia się między innymi tym, że silnik wyłącza się przy prędkości 10–15 km/h podczas dojeżdżania do świateł.
Choć pojemność dla niektórych może być powodem do obaw, 125 KM sprawdza się tutaj naprawdę dobrze. Potwierdzają to zresztą dane katalogowe. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 9,6 sekundy. Dla porównania 147-konna Omoda 5 z silnikiem 1.5 przyspiesza do setki w ponad 10 sekund. Ford osiąga przy tym wyższą prędkość maksymalną, wynoszącą 190 km/h.

Jeśli chodzi o spalanie, ta jednostka potrafi być wręcz zaskakująco oszczędna. Według danych WLTP średnie zużycie paliwa wynosi od 5,6 do 5,9 l/100 km, ale przy spokojnej jeździe i odrobinie ecodrivingu wynik może spaść nawet w okolice 4 l/100 km. Przy 42-litrowym zbiorniku paliwa daje to teoretyczny zasięg na poziomie 800–900 km.
Źródło: motofilm.pl






