Dziś z budżetem około 200 do 230 tys. zł spokojnie można celować w limuzyny premium segmentu E. Zainteresowani Lexusem ES 300h wyjadą nim z salonu nawet za 199 tys. zł, podczas gdy Audi A6 i BMW serii 5 można kupić w dobrze wyposażonych wersjach za około 220 do 230 tys. zł.
Do tej pory jedynie Mercedes Klasy E wyraźnie odstawał od konkurentów ceną i wymagał znacznie większego budżetu. Za podstawową wersję trzeba było zapłacić 275 tys. zł. Na szczęście w ostatnich dniach sytuacja zmieniła się również w Mercedesie. Niemcy zaczęli oferować naprawdę solidne rabaty.
Zobacz również
Jednym z najciekawszych przykładów jest czarny egzemplarz z beżowym wnętrzem, którego cena spadła do 255 tys. zł, choć katalogowo samochód wyceniany jest na 317 072 zł. Oznacza to rabat w wysokości 62 175 zł, czyli bardzo zbliżony do tego, który oferują główni konkurenci. Sprawdźmy, co dokładnie otrzymujemy za tę kwotę.

Chodzi o wersję Avantgarde Night z czarnymi felgami i bogatym wyposażeniem
Wszyscy pamiętają, jak przez lata wyglądała oferta marek premium. W podstawowych wersjach wyposażenia nie było zbyt wiele, a za większość dodatków trzeba było słono dopłacać. W przypadku prezentowanego Mercedesa Klasy E za 255 tys. zł sytuacja wygląda jednak znacznie lepiej. Samochód został wyposażony w szereg dodatkowych elementów, w tym:
- Całą gamę systemów bezpieczeństwa i systemów wspomagających kierowcę
- Kamerę 360 stopni
- Linię wyposażenia Avantgarde
- Pakiet Asystenta Jazdy Plus
- Podświetlane listwy progowe z napisem Mercedes-Benz
- Pakiet Night
- Komfortowe fotele
- Reflektory Digital Light
- 20-calowe czarne felgi aluminiowe
- Przyciemniane szyby z funkcją termoizolacji
- Podświetlaną osłonę chłodnicy
- Skórzaną tapicerkę
- Podgrzewane przednie fotele
- Wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą nappa
- Zdalnie zamykaną pokrywę bagażnika
- Duży centralny wyświetlacz oraz cyfrowy zestaw wskaźników
- System Keyless Go
Pod względem wyposażenia trudno mieć większe zastrzeżenia. I choć nie jest to wersja z pakietem stylistycznym AMG, to dzięki pakietowi Night samochód i tak prezentuje się bardzo efektownie.

Mercedes Klasy E z tym silnikiem to bardzo ekonomiczna propozycja. Spalanie nie przekracza 5 litrów
Ten, kto uważa, że prawie 5-metrowa limuzyna musi sporo palić, może być naprawdę zaskoczony. Mowa o wersji E 200 d, która według normy WLTP zużywa średnio 4,8 l oleju napędowego na 100 km. W praktyce wystarczy jednak odrobina spokojniejszej jazdy, aby bez większego problemu zejść ze spalaniem poniżej 4,5 l.
Pod maską pracuje 2-litrowy silnik wysokoprężny wspierany przez układ miękkiej hybrydy. Łącznie generuje 186 KM i 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Taki zestaw pozwala rozpędzić samochód od 0 do 100 km/h w 8,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 222 km/h. Napęd trafia na tylne koła za pośrednictwem 9-biegowej automatycznej skrzyni biegów.
Przy takich propozycjach ze strony niemieckich producentów Omoda 9 wyceniona na około 220 tys. zł zaczęła tracić jeden ze swoich największych argumentów, czyli cenę. Nic dziwnego, że producent w ostatnich tygodniach obniżył ją do około 180 tys. zł. Wszystko wskazuje na to, że to nie koniec obniżek. Jeśli marki premium utrzymają tak agresywną politykę rabatową, chińscy producenci będą musieli odpowiadać kolejnymi obniżkami cen.

Źródło: motofilm.pl






